Rudy 102 jako lodz podwodna


Widzisz archiwalną wersję tematu "Rudy 102 jako lodz podwodna" z forum pl.misc.militaria


angel_ - 14 Lip 2002, 09:02

... wlasnie leci na TV Polonia
ten odcinke jak uszczelnili czolg
i myk w zanurzeniu na druga strone
zalanego tunelu metra.

Pytanie:
czy wogole jest mozliwe by tak
uszczelnic jakikolwiek owczesny
czolg a co dopiero produkt radziecki,
zanany akurat z innych zalet niz
staranne wykonczenie ?

rk



tommygun - 14 Lip 2002, 12:53

... wlasnie leci na TV Polonia
ten odcinke jak uszczelnili czolg
i myk w zanurzeniu na druga strone
zalanego tunelu metra.

Pytanie:
czy wogole jest mozliwe by tak
uszczelnic jakikolwiek owczesny
czolg a co dopiero produkt radziecki,
zanany akurat z innych zalet niz
staranne wykonczenie ?

rk



Pal licho uszczelnienie, ja tam sie zastanawiam jak doprowadzili powietrze
do diesla, charapy?? ;)

Tomek


angel_ - 14 Lip 2002, 13:19

| ... wlasnie leci na TV Polonia
| ten odcinke jak uszczelnili czolg
| i myk w zanurzeniu na druga strone
| zalanego tunelu metra.

| Pytanie:
| czy wogole jest mozliwe by tak
| uszczelnic jakikolwiek owczesny
| czolg a co dopiero produkt radziecki,
| zanany akurat z innych zalet niz
| staranne wykonczenie ?

| rk

Pal licho uszczelnienie, ja tam sie zastanawiam jak doprowadzili powietrze
do diesla, charapy?? ;)



... nie no ... cos Ty .. czy Ty z marsa jestes ? :) :)
Gdzies Ty sie uchowal ze nie widziales
"Czterech pancernych i psa" ? :) :) :) Ty chyba jestes
jakis ufok a bo co ... :) :)

Wybacz te zarty .. moze zyje w jakims
odrealnionym swiecie i srodowisku
- ale pierwsz raz spotykam kogos
ktos kontakuje rzeczywistosc, mowi
po polsku a nie widzial filmu :)
A nmoze tylko nie pamieta :)

A powaznie to mieli cos w rodzaju
chrapy i akurat ona wystawala ponad wode.
Nawt pada jakis taki dialog - w ktorym
Gustlik mowi ze dobrzez ze ponad wode
wystawalo bo jak by im silnik zgasl
to koniec.

rk


Looki - 14 Lip 2002, 13:52

hihi a zauwazyles ze i polaki i niemcaki i pewnie rusaki ..ale kto ich tam
odrozni .... z kalaszami biegali  ?:)


angel_ - 14 Lip 2002, 14:50

hihi a zauwazyles ze i polaki i niemcaki i pewnie rusaki ..ale kto ich tam
odrozni .... z kalaszami biegali  ?:)



Nie nie nie .. to chyba nie tak. To bylo
udawanie Stg44 - i o ile widzialem na filmie
niemcow to zaloga i reszta towarzystwa uzywali
tego jakos tak zawsze kiedy musieli korzystac
ze zdobycznej broni lub mieli taka mozliwosc.
A ruskich wcal enie pamietam Ale kto wie ...
Nie wiem czy przypadek czy ktos w ekipie dbal,
ale to jest ok Zreszta to juz bylo na grupie.

rk
 


:-=wojo=--: - 14 Lip 2002, 15:10


... wlasnie leci na TV Polonia
ten odcinke jak uszczelnili czolg
i myk w zanurzeniu na druga strone
zalanego tunelu metra.

Pytanie:
czy wogole jest mozliwe by tak
uszczelnic jakikolwiek owczesny
czolg a co dopiero produkt radziecki,
zanany akurat z innych zalet niz
staranne wykonczenie ?

rk



Pytanie raczej dziwne - nawet w pancernych bylo jak czolg przygotowywali
do przejscia...
Wspolczesne jak najbardziej pokonuja przeszkody wodne po dnie...


angel_ - 14 Lip 2002, 15:39

| ... wlasnie leci na TV Polonia
| ten odcinke jak uszczelnili czolg
| i myk w zanurzeniu na druga strone
| zalanego tunelu metra.

| Pytanie:
| czy wogole jest mozliwe by tak
| uszczelnic jakikolwiek owczesny
| czolg a co dopiero produkt radziecki,
| zanany akurat z innych zalet niz
| staranne wykonczenie ?

Pytanie raczej dziwne - nawet w pancernych bylo jak czolg przygotowywali
do przejscia...
Wspolczesne jak najbardziej pokonuja przeszkody wodne po dnie...



No wlasnie o to chodzi ze bylo.
O tym jest w moim poscie. Tyle ze to film. A film jak to film.
Pytanie dotyczylo realnej mozliwosci.
Zechciej tez zwrocic uwage ze pisalem
o owczesnych czolgach. Do tego radzieckich.
Mozemy to nawet ukonkretnic. Chodzi o T-34/85.
Ze wpolczesne to wiadomo - to jakby oczywiste.
Choc akurat nie wiem jak to jest z czasem
przebywania, no i jaka glebokosc. Na bornholm
to chyba jednak po dnie nie dociagne - nawet
z wysoooooooooooooooka chrapa.

rk
 


meffur - 14 Lip 2002, 15:40

| hihi a zauwazyles ze i polaki i niemcaki i pewnie rusaki ..ale kto ich tam
| odrozni .... z kalaszami biegali  ?:)

Nie nie nie .. to chyba nie tak. To bylo
udawanie Stg44 - i o ile widzialem na filmie
niemcow to zaloga i reszta towarzystwa uzywali
tego jakos tak zawsze kiedy musieli korzystac
ze zdobycznej broni lub mieli taka mozliwosc.
A ruskich wcal enie pamietam Ale kto wie ...
Nie wiem czy przypadek czy ktos w ekipie dbal,
ale to jest ok Zreszta to juz bylo na grupie.



hm ... ciekawe byly sceny w ktorej na poczatku ujecie np. Grigorij
'pruje' z pepeszy z lukowym magazynkiem, w srodku z kalacha na koniec
znow z pepeszy ... moim zdaniem, to wina wielokrotnego powtarzania scen
i roznych 'sztuczek' montazowych.
"ciekawe" jest takze to, ze w polskich filmach "wojennych", wszystkie
strzaly z broni - czy to mauser, czy to mosin, czy to pepesza, czy tez
'imitowany stg 44 czyli kalach' - maja identyczne brzmienie.

A ilez oni 'dzis' zrzucili granatow - IMHO przeciwczolgowych- z dachu
budynku prosto w dol ...a Niemcy twardziele, ciagle zyli. wlasciwie, to
zupelnie nie wiem po co oni po tym dalu lazili przez 3/4 filmu ... ale
czy sens jest taki znow najwazniejszy? wazne jak pieknie umieral
"politruk Maliniak". i tygrysa rab!
A, juz wiem po co byl ten odcinek. Swieto bylo. Musieli sobie i 'ludowi'
o tym przypomniec.
A oni nie swiecili, tylko spali w poscieli ... jak mogli ...
W sumie, 'czetery tankisty i sabaka' to bardzo wierny film wojenno
historyczny :P :)

rozpisalem sie. pora konczyc.
z powazniem.


angel_ - 14 Lip 2002, 15:51

 




[...]

Ciachnalem. A bylo o spooorych
nierealnosciach w czterech pancercnyh,
z wyzekaniem jaki to "historyczny" film.

Nie chce tu przypominac oczywostosci
i zaczynac na nowo dyskusji ktora
zdaje sie na grupie byla, wywolana
wezwaniami jakichs durnych stowarzyszen
ktore chcialy zabronic wyswietlania Klossa.

A sprawa jest prosta. Nikt rozsadny nie ma pretensji
do traktowania takich filmow jako historyczne.
(Choc sam jako dziecko tak uwazalem).
To filmy w rodzaju "zlota dla zuchwalych",
czy "dzial nawarony" - a nie "pattona",
"Najdluzszy dzien" czy o "jeden most za daleko".
Nie nalezy tego mylic po prostu. Dla mnie
osobiscie smieszniejsze jest wysmiewanie
sie z rudego i z klosa z pozycji wlasnie
takich - niz te smiesznoscio-niemozliwosci
w samych filmach

rk


tommygun - 14 Lip 2002, 17:22

| ... wlasnie leci na TV Polonia
| ten odcinke jak uszczelnili czolg
| i myk w zanurzeniu na druga strone
| zalanego tunelu metra.

| Pytanie:
| czy wogole jest mozliwe by tak
| uszczelnic jakikolwiek owczesny
| czolg a co dopiero produkt radziecki,
| zanany akurat z innych zalet niz
| staranne wykonczenie ?

| rk



O kurcze, tego to nie pamietam :)  Dawno temu ogladalem.

Tomek


meffur - 14 Lip 2002, 17:31

| Pytanie raczej dziwne - nawet w pancernych bylo jak czolg przygotowywali
| do przejscia...
| Wspolczesne jak najbardziej pokonuja przeszkody wodne po dnie...

No wlasnie o to chodzi ze bylo.
O tym jest w moim poscie. Tyle ze to film. A film jak to film.
Pytanie dotyczylo realnej mozliwosci.
Zechciej tez zwrocic uwage ze pisalem
o owczesnych czolgach. Do tego radzieckich.
Mozemy to nawet ukonkretnic. Chodzi o T-34/85.
Ze wpolczesne to wiadomo - to jakby oczywiste.
Choc akurat nie wiem jak to jest z czasem
przebywania, no i jaka glebokosc. Na bornholm
to chyba jednak po dnie nie dociagne - nawet
z wysoooooooooooooooka chrapa.



Moze nie koniecznie z chrapami ..moze raczej rodzaj 'okretu podwodnego'
jak Sherman BARV
http://www.missing-lynx.com/gallery/britain/jpmbarv.htm
http://www.rememuseum.org.uk/vehicles/trrv/vehbeach.htm
ktory mogl poruszac sie w wodzie o glebokosci do 260 cm.
do chwili inwazji stworzyli 52 takie czolgi.

innym sposobem pokonywnaia przedzkod wodnych byla metoda stosowana przy
konstrulowaniu czolgow w rodzaju
Sherman topee
http://members.fortunecity.se/photoww2/tanks/usa/med/m4/sher/03903.jpg

lub Sherman DD

ale to chyba wiesz ...

tu masz jak takie kontrukcje najczesciej konczyly ..
http://www.military.com/pics/NLtank1.jpg

Niemieckie znalazlem takie cos:

http://www.amphibiousvehicle.net/amphi/S_S.html

Sdkfz 141Pzkfw III Ausf.G als Tauchpanzer

This is a German submersible Battle Tank
It drives over the bottom of the water with a max depth of 15 meter Has
a crew of 5 (very brave men) :) The crew and the engine get there air
through a hose from the mother ship.

Only a small picture, the big picture is to be found at the site of
Akira Sahara
http://www.linkclub.or.jp/~strange/vehicle/track/amvh- t.htm

ale ten link jakos nie chce dzialac ...

o kontrukcjach radzieckich:
http://members.aol.com/kubinka/kubinmus.htm
http://members.aol.com/kubinka/kpd26.jpg
http://members.aol.com/kubinka/kpd8.jpg

http://www.wargaming.net/tanks/MODELS/t40_2.htm

tyle ze to bardziej czolgi plywajace, niz zanurzone :)


Aaapsik - 15 Lip 2002, 01:46


... wlasnie leci na TV Polonia
ten odcinke jak uszczelnili czolg
i myk w zanurzeniu na druga strone
zalanego tunelu metra.

Pytanie:
czy wogole jest mozliwe by tak
uszczelnic jakikolwiek owczesny
czolg a co dopiero produkt radziecki,
zanany akurat z innych zalet niz
staranne wykonczenie ?



istniala wersja t-28
http://www.battlefield.ru/t28.html
Experimental tanks had mine-clearing equipment TM-35 or equipment for
crossing rivers under water T-28PKh.

 o t-34 chyba ladnie jest tu:
http://www.kithobbyist.com/AFVInteriors/t34/t34a.html  (ale nie widzialem o
jezdzeniu pod woda, moze przeoczylem)

Piotr A. (Aaapsik)

rk




ALAMO - 15 Lip 2002, 02:32

tu masz jak takie kontrukcje najczesciej konczyly ..
http://www.military.com/pics/NLtank1.jpg



Nie tak szybko :)...!
W latach '50 [albo pod koniec '40] Amerykanie wpadli na pomysł takiego
czołgu. Mieli go "desantować" w dużej odległości od brzegu, do którego miał
on doczłapać się po dnie, i wyjechać na plażę ziejąc ogniem ;)... W Armour
Magazine o tym czytałem, w artykule o ich niezbyt...hmmm...mądrych pomysłąch
:) [był tam też M48 z tubą zamiast lufy]...
Najlepsze jest to, że jak wynika z radzieckich doświadczeń w konstruowaniu
czołgów które mogłyby pokonywać przeszkody wodne, że najwięcej problemów to
stwarza nie tyle czołg, co sam moment wyjśćia z wody... Po prostu, jest
ciężko, nawet na gąsienicach...
ALAMO


ter_haar - 15 Lip 2002, 03:00

ja tam się nie znam, ale Suworow w "żołnierzach wolno ci" fajnie pisze o
czołgach i jeżdzeniu pod wodą. A dokładnie o takiej bardziej szerokiej
rzeczce.

pzd. Jacek


ALAMO - 15 Lip 2002, 03:11

ja tam się nie znam, ale Suworow w "żołnierzach wolno ci" fajnie pisze o
czołgach i jeżdzeniu pod wodą. A dokładnie o takiej bardziej szerokiej
rzeczce.



Jest to jeden z wielu wymysłów pana Riezuna. Tzn. nie samo forsowanie rzeki,
lecz "autostrady na dnie".
ALAMO


Dabro - 15 Lip 2002, 03:59

[cut]

hm ... ciekawe byly sceny w ktorej na poczatku ujecie np. Grigorij
'pruje' z pepeszy z lukowym magazynkiem, w srodku z kalacha na koniec
znow z pepeszy ... moim zdaniem, to wina wielokrotnego powtarzania scen
i roznych 'sztuczek' montazowych.
"ciekawe" jest takze to, ze w polskich filmach "wojennych", wszystkie
strzaly z broni - czy to mauser, czy to mosin, czy to pepesza, czy tez
'imitowany stg 44 czyli kalach' - maja identyczne brzmienie.



[cut]

Przy którymś z "berlińskich" odcinków obserwowałem rzecz uważanie. Jeśli nic
nie przeoczyłem, to w ogóle nie strzelali z pepeszy, tylko z kałacha.
Pepesza robiła za rekwizyt, a jak przychodziło do strzelania, to nagle
zmieniała się w kbk AK. IMO chodziło o BHP :-))) .


Michal Kukula - 15 Lip 2002, 04:08

| ja tam się nie znam, ale Suworow w "żołnierzach wolnooeci" fajnie pisze
o
| czołgach i jeżdzeniu pod wodą. A dokładnie o takiej bardziej szerokiej
| rzeczce.

Jest to jeden z wielu wymysłów pana Riezuna. Tzn. nie samo forsowanie
rzeki,
lecz "autostrady na dnie".



Autostrady - nie.
Wybetonowane pochylnie na brzegach rzek, umozliwiajace czolgom wjechanie i
wyjechanie - tak.
Niedleko od Rzeszowa jest przeprawa promowa uzywajaca wlasnie tych
poradzieckich pochylni.
:-)

Pozderawiam.
Michal.


Looki - 15 Lip 2002, 04:19

hihi jak juz rozprawiamy o polskiej sztuce kinematografi ...

Moze slow kilka o polskiej sztuce umierania w filmach wojennych.... :)
chodzi mi  o "efekty specjalne" po postrzalach gdy tak fajnie sie ofiary
zwijajom z takim grymasem..i tak powoli sie osuwajomtracac dech . :)

To jest chyba polska mysl aktorska :)


ALAMO - 15 Lip 2002, 04:20

Autostrady - nie.
Wybetonowane pochylnie na brzegach rzek, umozliwiajace czolgom wjechanie i
wyjechanie - tak.
Niedleko od Rzeszowa jest przeprawa promowa uzywajaca wlasnie tych
poradzieckich pochylni.
:-)



A to tak :)...
ALAMO


angel_ - 15 Lip 2002, 04:39

.. kurcze ...

... no fajnie sie watek rozwija - ale moze by mi
ktos odpowiedzial na poczatkowe pytanie ?

rk


ALAMO - 15 Lip 2002, 04:40

... no fajnie sie watek rozwija - ale moze by mi
ktos odpowiedzial na poczatkowe pytanie ?



Odpowiedzieli. Z linkami nawet :)...
_Po przygotowaniu_ to gleboko brodzic mogly _chyba_ wszytskie te tanki. Bo
_bez_ przygotowania to dopiero historia lat '60
ALAMO


Stefan Siudalski - 15 Lip 2002, 04:45

... wlasnie leci na TV Polonia
ten odcinke jak uszczelnili czolg
i myk w zanurzeniu na druga strone
zalanego tunelu metra.

Pytanie:
czy wogole jest mozliwe by tak
uszczelnic jakikolwiek owczesny
czolg a co dopiero produkt radziecki,
zanany akurat z innych zalet niz
staranne wykonczenie ?



Watpie, chyba dopiero po koniec lat 50-tych bylo to mozliwe. W Warszawie w
latach 52-53 budowano metro pod Wisla. Z kilku zródel slyszalem, ze bylo
planowano jako niezatapialna przeprawa dla wojska a przede wszystkim dla
czolgów.
SJS


Aaapsik - 15 Lip 2002, 04:52

[..]
Autostrady - nie.
Wybetonowane pochylnie na brzegach rzek, umozliwiajace czolgom wjechanie i
wyjechanie - tak.
Niedleko od Rzeszowa jest przeprawa promowa uzywajaca wlasnie tych
poradzieckich pochylni.
:-)



a ja slyszalem od goscia, jak na poligonie cwiczyli taka przeprawe (lata
70-80)
niestety ilosc czologow wjezdzajaca byla o jeden mniejsza od wyjezdzajacych
o wlasnych silach :-(
(zaloga tez zginela - to chyba bylo t-72 bo bylo ich trzech)

Piotr A. (Aaapsik)

Pozderawiam.
Michal.




angel_ - 15 Lip 2002, 05:10

a ja slyszalem od goscia, jak na poligonie cwiczyli taka przeprawe (lata
70-80)
niestety ilosc czologow wjezdzajaca byla o jeden mniejsza od wyjezdzajacych
o wlasnych silach :-(
(zaloga tez zginela - to chyba bylo t-72 bo bylo ich trzech)



... ja to sie kurcze nie znam, w wojsku nie bylem ...
... ale  jak to jest - ten dodatkowy  czolg
to ze zrodla wytrysnal i splynal az na poligon ?

A na powaznie to oczywiscie literowka
i nie bardzo ladnie zartowac ze smierci,
ale z tego co slyszalem nie byl
to jedyny taki wypadak w naszej armii.

Nie mowiac o tym jak podobno (podkreslam
podobno) w ZSRR testowano desantowanie
z samolotow jakichs lekkich czollgow
(wiecie - platforma, spadochrony, rakiety odpalane
tuz nad ziemia dla zrownowaznia pedu)
oczywiscie z zalogami. Bez przezywania zalog.
Zreszta pewnei na grupie beda lepsze przyklady.

rk
 
 
 


meffur - 15 Lip 2002, 05:14


| tu masz jak takie kontrukcje najczesciej konczyly ..
| http://www.military.com/pics/NLtank1.jpg

Nie tak szybko :)...!



Oj, mowie o czolgach typu DD.
Bradley wspomina ze np. na plazy Omaha z 32 zwodowanych czolgow tego
typu 27 utonelo przed doplynieciem na plaze ...
Te 'patenty' topily sie namietnie, bez wzgledu na 'rodzaj wody' ...


ALAMO - 15 Lip 2002, 05:23

Nie mowiac o tym jak podobno (podkreslam
podobno) w ZSRR testowano desantowanie
z samolotow jakichs lekkich czollgow
(wiecie - platforma, spadochrony, rakiety odpalane
tuz nad ziemia dla zrownowaznia pedu)
oczywiscie z zalogami. Bez przezywania zalog.
Zreszta pewnei na grupie beda lepsze przyklady.



Nie "podobno", tylko jest to jak najbardziej normalna metoda desantowania
wozów pancernych z samolotu. Przezywalnosc zalóg pelna. Jest kilka rodzajów
platformy desantowej, w zaleznosci od wagi ladunku. W sumie, fajna sprawa.
ALAMO


angel_ - 15 Lip 2002, 05:40

| Nie mowiac o tym jak podobno (podkreslam
| podobno) w ZSRR testowano desantowanie
| z samolotow jakichs lekkich czollgow
| (wiecie - platforma, spadochrony, rakiety odpalane
| tuz nad ziemia dla zrownowaznia pedu)
| oczywiscie z zalogami. Bez przezywania zalog.
| Zreszta pewnei na grupie beda lepsze przyklady.

Nie "podobno", tylko jest to jak najbardziej normalna metoda desantowania
wozów pancernych z samolotu. Przezywalnosc zalóg pelna. Jest kilka rodzajów
platformy desantowej, w zaleznosci od wagi ladunku. W sumie, fajna sprawa.



Teraz byc moze tak. Nie wiem. Ale to chodzilo
o czasy kiedy ten patent dopiero opracowywano.
Zreszta  nie o to chodzi az tak bardzo. Akcent postu
byl na eksperymenty z uzyciem zywych zolnierzy
w sytuacji kiedy rozne aspekty sa temu przeciwne.
Desantowanie wozow to byl tylko przyklad.
Zreszta jezeli obruszylo Cie odwolanie do Armii
Czerwonej to przeciez pare dni temu wyszla
sprawa a stanach rozpyalnai czegos tam
przez wojskowe instytuty badawcze.
 Nie pamietam dokladnie - chyba
jakeis miasteczko - a teraz maja sie sadzic o odszkodowania
itd.

rk


ALAMO - 15 Lip 2002, 05:54

Teraz byc moze tak. Nie wiem. Ale to chodzilo
o czasy kiedy ten patent dopiero opracowywano.



...to i tak nikt nie zrzucal czolgów z ludzmi w srodku nie wiedzac czy
przezyja. Bzdet.

Zreszta nie o to chodzi az tak bardzo. Akcent postu
byl na eksperymenty z uzyciem zywych zolnierzy
w sytuacji kiedy rozne aspekty sa temu przeciwne.



To dla mnie podpadaja tu jedynie uskuteczniane przez Rosjan i Amerykanów
okladanie swych zolnierzy bronia jadrowa.

Desantowanie wozow to byl tylko przyklad.
Zreszta jezeli obruszylo Cie odwolanie do Armii
Czerwonej



Nic mnie nie "obruszylo". Zdementowalem spora niescislosc utrzymana w
sensacjonistycznym tonie. To _normalnie stosowane rozwiazanie_.

to przeciez pare dni temu wyszla
sprawa a stanach rozpyalnai czegos tam
przez wojskowe instytuty badawcze.



BArdziej chodzi o to, ze "wyszly" eksperymenty na ludnosci cywilnej
przeprowadzane dosc czesto wlasciwie przez pól wieku. Ale spoko. Sprawie leb
sie ukreci, tak samo jak ukrecilo sie sprawe bombardowaniu wlasnych
jednostek bronia jadrowa. pokaze sie przy okazji, jak to "ruskie to..."
ALAMO


angel_ - 15 Lip 2002, 08:51

| Teraz byc moze tak. Nie wiem. Ale to chodzilo
| o czasy kiedy ten patent dopiero opracowywano.

...to i tak nikt nie zrzucal czolgów z ludzmi w srodku nie wiedzac czy
przezyja. Bzdet.



No coz ... moim zrodlem byl oficer - obecnie
na emeryturze -  ktoremu opowiedzial to radziecki
oficer podczas kolejnych wspolnych manewrow
Tarcza iles tam.

Nie mowie ze informacja jest wiarygodna
i ze ja uznaje ja za prawdziwa. Po prostu przekazuje
to co mnie przekazano. Natomiat gleboko
zdumiewa mnie Twoja pewnosc siebie
oraz przesadzanie ze to bzdet. Byc moze.
Ja nie wiem - Ty jestes przekonany - zatem
chetne sie dowiem co tak jednoznacznie
i bez najmniejszych watpliwosci Ciebie przekonalo
Przynajmniej bede wiedzial czy mam sie trzymac
tamtej wersji czy Twojego tak niezwykle
powsciagliwego okreslenia.

| Desantowanie wozow to byl tylko przyklad.
| Zreszta jezeli obruszylo Cie odwolanie do Armii
| Czerwonej

Nic mnie nie "obruszylo". Zdementowalem spora niescislosc utrzymana w
sensacjonistycznym tonie. To _normalnie stosowane rozwiazanie_.



Pozwole sobie byc odmiennego zdania - oczekujac

sadze rozwiaze rowniez powyzszy aspekt.

rk
 


Jacek Kijewski - 15 Lip 2002, 09:02


| Nie "podobno", tylko jest to jak najbardziej normalna metoda desantowania
| wozów pancernych z samolotu. Przezywalnosc zalóg pelna. Jest kilka rodzajów
| platformy desantowej, w zaleznosci od wagi ladunku. W sumie, fajna sprawa.

Teraz byc moze tak. Nie wiem. Ale to chodzilo
o czasy kiedy ten patent dopiero opracowywano.
Zreszta  nie o to chodzi az tak bardzo. Akcent postu
byl na eksperymenty z uzyciem zywych zolnierzy
w sytuacji kiedy rozne aspekty sa temu przeciwne.



Gdzies kiedys wygrzebalem informacje, ze w przypadku desantowania czolgow
w warunkach radzieckich akceptowano przezywalnosc zalog (w sensie: zdolne
do kontynuowania boju, a nie z polamanymi kregoslupami, ale zywe) na
jakies 60%. Uznawano to za spory sukces, bo w przypadku desantowania
osobno maszyn a osobno zalog wspolczynnik doprowadzenia czolgow do
gotowosci bojowej (czyli, ze zaloga znalazla sie nawzajem, a potem swoja
maszyne i ze maszyna dzialala) byl znacznie nizszy.

W kazdym przypadku, gdy wdrazane jest cos potencjalnie dla ludzi
niebezpieczne, musi w pewnym momencie dojsc do testow na ludziach. Czasem
sa to poborowi (jak podczas eksperymentu armii radzieckiej dzialania
wojska w strefie wybuchu atomowego), a czasem zawodowcy (jak np.
Janczukiewicz, ktory testowal kiedys wystrzeliwywane kapsuly ratunkowe dla
platform naftowych).

Taniej jest na nieswiadomych ludziach (rodzinie wysyla sie medal i "zginal
na posterunku", a odszkodowaniami glowy sobie mozna nie zawracac), z tym,
ze to mozliwe glownie w ustrojach totalitarnych.

Zapewne od czasow, gdy te technologie wdrazano, technika poszla sporo do
przodu i przezywalnosc zalog jest obecnie wieksza. Jak w kazdej dziedzinie
- obronie przeciwchemicznej, przeciwbiologicznej itd.


Arek Dębosz - 15 Lip 2002, 10:16

| ... wlasnie leci na TV Polonia
| ten odcinke jak uszczelnili czolg
| i myk w zanurzeniu na druga strone
| zalanego tunelu metra.

| Pytanie:
| czy wogole jest mozliwe by tak
| uszczelnic jakikolwiek owczesny
| czolg a co dopiero produkt radziecki,
| zanany akurat z innych zalet niz
| staranne wykonczenie ?
U Magnuskiego w "Wozy bojowe LWP" są zdjęcia T-34/85 przystosowanego do



pokonywania przeszkód wodnych (uszczelnienie jarzma armaty, zawory
odcinające na rurach wydechowych itp.). Pisze że modernizacja ta nastąpiła
po badaniach z 1953 r. - czyli na początku lat 50.
Ale przypominam sobie, że któryś z radzieckich dowódców pancernych
(Rotmistrow?????) opisywał przeprawę przez którąś z rzek na Ukrainie (????).
Czołgi chyba nie zanurzały się całkowicie - bodaj wystawał górna część
wieży. Oczywiście wcześniej je prowizorycznie uszczelniano ale w trakcie
przeprawy do wozu dostawało się ok 200 litrów wody. Podobno nie zakłócało to
w jakiś specjalny sposób funkcjonowania mechanizmów. Niestety nie pamiętam,
gdzie (bardzo dawno temu) ten opis czytałem.
A wracając do filmu. Pamiętam tę scenę - tam Rudy ma zawory odcinające na
rurach wydechowych - czyli to czołg po modernizacji.
Pzdr.
Arek


Tomasz Radko - 15 Lip 2002, 10:34


| | | ... wlasnie leci na TV Polonia
| ten odcinke jak uszczelnili czolg
| i myk w zanurzeniu na druga strone
| zalanego tunelu metra.

| Pytanie:
| czy wogole jest mozliwe by tak
| uszczelnic jakikolwiek owczesny
| czolg a co dopiero produkt radziecki,
| zanany akurat z innych zalet niz
| staranne wykonczenie ?

| U Magnuskiego w "Wozy bojowe LWP" są zdjęcia T-34/85 przystosowanego do
pokonywania przeszkód wodnych (uszczelnienie jarzma armaty, zawory
odcinające na rurach wydechowych itp.). Pisze że modernizacja ta nastąpiła
po badaniach z 1953 r. - czyli na początku lat 50.
Ale przypominam sobie, że któryś z radzieckich dowódców pancernych
(Rotmistrow?????) opisywał przeprawę przez którąś z rzek na Ukrainie (????).
Czołgi chyba nie zanurzały się całkowicie - bodaj wystawał górna część
wieży. Oczywiście wcześniej je prowizorycznie uszczelniano ale w trakcie
przeprawy do wozu dostawało się ok 200 litrów wody. Podobno nie zakłócało to
w jakiś specjalny sposób funkcjonowania mechanizmów. Niestety nie pamiętam,
gdzie (bardzo dawno temu) ten opis czytałem.



Suworow w Żolnierach wolności opisuje jak czołg przez 40 minut forsowal
kilkunastometrową rzeczułkę, aby wyjechać z niej na tym samym brzegu, z
którego zaczął. AFAIK głównym problemem pod wodą jest nawigacja (czytaj:
jazda w prostej linii). Też Suworow opisywał, jak podczas hipermanewrów
wybetonowano na dnie rzeki rodzaj torów, które uniemożliwiały czołgom
zboczenie z jedynie słusznej drogi

pzdr

TRad


angel_ - 15 Lip 2002, 11:00

Suworow w Żolnierach wolności opisuje jak czołg przez 40 minut forsowal
kilkunastometrową rzeczułkę, aby wyjechać z niej na tym samym brzegu, z
którego zaczął. AFAIK głównym problemem pod wodą jest nawigacja (czytaj:
jazda w prostej linii). Też Suworow opisywał, jak podczas hipermanewrów
wybetonowano na dnie rzeki rodzaj torów, które uniemożliwiały czołgom
zboczenie z jedynie słusznej drogi



... tak swoja droga ... nie maja kompasu w czolgach ?
Wiem ze to z natury nie jest jednostka plywajaca
i raczej orintowali sie wedlug mapy, patrzac
przez wizjery a czesciej wprost - i zasadzie po co im
kompas. No ale kompas to rzecz jakby nie patrzec
niedroga ... A moze z racji uzytego zelastwa
kompas nic nie daje ?

rk
 


Michal Kukula - 15 Lip 2002, 11:05

... tak swoja droga ... nie maja kompasu w czolgach ?



Kompas - pod stalowym pancerzem?

A moze z racji uzytego zelastwa
kompas nic nie daje ?



Dokladnie...
Michal.


Arek Dębosz - 15 Lip 2002, 11:09

| Suworow w Żolnierach wolności opisuje jak czołg przez 40 minut forsowal
| kilkunastometrową rzeczułkę, aby wyjechać z niej na tym samym brzegu, z
| którego zaczął. AFAIK głównym problemem pod wodą jest nawigacja (czytaj:
| jazda w prostej linii). Też Suworow opisywał, jak podczas hipermanewrów
| wybetonowano na dnie rzeki rodzaj torów, które uniemożliwiały czołgom
| zboczenie z jedynie słusznej drogi

... tak swoja droga ... nie maja kompasu w czolgach ?
Wiem ze to z natury nie jest jednostka plywajaca
i raczej orintowali sie wedlug mapy, patrzac
przez wizjery a czesciej wprost - i zasadzie po co im
kompas. No ale kompas to rzecz jakby nie patrzec
niedroga ... A moze z racji uzytego zelastwa
kompas nic nie daje ?

rk



Suworow pisze o latach 60 i to chyba ich drugiej polowie. Kompasy, a
wlasciwie zyrokompasy, czy zyroskopowe wskazniki kierunku  byly uzywane.
Problem jest inny. Po prostu czolg w wodzie mimo wszystko jest sporym
"bablem powietrza" i  dlatego nacisk gasienic na dno nie jest duzy.
Wystarczy silniejszy prad rzeki i czolg mimo wysilków jest spychany z
kierunku jazdy. Manewry z tego powodu sa bardzo trudne. O tym wszystkim
takze pisze Suworow.
Arek


Zbig - 15 Lip 2002, 11:19

Ciekawe zagadnienie.

Zgodna z prawda historyczna odpowiedz udzielil
kol. Debosz. Z praktycznego punktu widzenia przeprawa po dnie Rudego
byla mozliwa. Sa dwa zagadnienia: dostarczanie powietrza do silnika i
uszczelnienie wozu.

Jak wygladalo uszczelnienie to wszyscy widzieli wiraznie.
Natomiast z powietrzem to to troche film falszuje. Mozliwe byloby
dostarczanie go przez jeden z wlazów w wiezy, ale w momencie wjazdu do wody
wszystkie wlazy sa zamkniete. I jeszcze jedno poziom wody musi byc nizszy
niz miejsce poboru powietrza. W tym celu chyba wypompowywano wode z tego
tunelu.
Gdyby nie te zamkniete wlazy mozna by przyjac ze przejechali 'pod woda' -
czesciowo.
Czesciowo - bo caly czolg nie mógl byc pod woda.

Chrapy to jest pryszcz - sluza jedynie do zabezpieczenia silnikiem przed
dostaniem sie
wody do silnika gdyby ten z jakiejs przyczyny stanal. Zatrzymanie silnika
pod woda bez chrap to
praktycznie zniszczenie go.

Zbig


Jacek Kijewski - 15 Lip 2002, 11:19


| Suworow w Żolnierach wolności opisuje jak czołg przez 40 minut forsowal
| kilkunastometrową rzeczułkę, aby wyjechać z niej na tym samym brzegu, z
| którego zaczął. AFAIK głównym problemem pod wodą jest nawigacja (czytaj:
| jazda w prostej linii). Też Suworow opisywał, jak podczas hipermanewrów
| wybetonowano na dnie rzeki rodzaj torów, które uniemożliwiały czołgom
| zboczenie z jedynie słusznej drogi

... tak swoja droga ... nie maja kompasu w czolgach ?



ponoc maja polzyro. Ciekawe, co kompas magnetyczny by w czolgu
wskazywal... dewiacja musi byc rewelacyjna ;)

niedroga ... A moze z racji uzytego zelastwa
kompas nic nie daje ?



Suworow pisal, ze czolg pod woda ma znacznie gorsza przyczepnosc (racja,
bo raz, to wypor, a dwa, to piasek z mulem) i lekkie ruszenie drazkami
kierowania i czolg wpada w piruet.


Kitakami - 15 Lip 2002, 11:40

Jak wygladalo uszczelnienie to wszyscy widzieli wiraznie.
Natomiast z powietrzem to to troche film falszuje. Mozliwe byloby
dostarczanie go przez jeden z wlazów w wiezy, ale w momencie wjazdu do
wody
wszystkie wlazy sa zamkniete. I jeszcze jedno poziom wody musi byc nizszy
niz miejsce poboru powietrza. W tym celu chyba wypompowywano wode z tego
tunelu.
Gdyby nie te zamkniete wlazy mozna by przyjac ze przejechali 'pod woda' -
czesciowo.
Czesciowo - bo caly czolg nie mógl byc pod woda.



Przeprawa Rudego tunelem:
1. Wypompowano część wody z tunelu by nad lustrem wody pozostawić dość
powietrza na przejście czołgu. Poziom wody w najgłębszym miejscu tunelu
musiał być niższy niż wysokość T-34 (biorąc również pod uwagę falę czołową
wywoływaną przez ruch czołgu)
2. Na rurach wydechowych "naszego pupila" znalazły się zawory zwrotne
3. Uszczelniono całą maszynę kosmiczną ilością smaru (BTW - Gustlik
uszczelnia od wewnątrz cieknący właz - czy to działa???)

Czołg rusza i....
Na dachu wieży znajdują się (tak mi się wydaje) dwa wentylatory mające
zapewnić bardziej ludzkie warunki w przedziale bojowym - czy możliwe jest
zasilanie silnika w powietrze tą drogą (przez wentylatory i przedział
bojowy)???

Pozdrawiam
Kitakami


Jacek Kijewski - 15 Lip 2002, 12:11


Przeprawa Rudego tunelem:
1. Wypompowano część wody z tunelu by nad lustrem wody pozostawić dość
powietrza na przejście czołgu. Poziom wody w najgłębszym miejscu tunelu
musiał być niższy niż wysokość T-34 (biorąc również pod uwagę falę czołową
wywoływaną przez ruch czołgu)
2. Na rurach wydechowych "naszego pupila" znalazły się zawory zwrotne
3. Uszczelniono całą maszynę kosmiczną ilością smaru (BTW - Gustlik
uszczelnia od wewnątrz cieknący właz - czy to działa???)

Czołg rusza i....
Na dachu wieży znajdują się (tak mi się wydaje) dwa wentylatory mające
zapewnić bardziej ludzkie warunki w przedziale bojowym - czy możliwe jest
zasilanie silnika w powietrze tą drogą (przez wentylatory i przedział
bojowy)???



a ta rura, co o sufit przytarla i zaczelo cieknac?


Witold Zaluska Jr. - 15 Lip 2002, 12:20


| Przeprawa Rudego tunelem:
| 1. Wypompowano część wody z tunelu by nad lustrem wody pozostawić dość
| powietrza na przejście czołgu. Poziom wody w najgłębszym miejscu tunelu
| musiał być niższy niż wysokość T-34 (biorąc również pod uwagę falę czołową
| wywoływaną przez ruch czołgu)



nie wysokosc T34 tylko zeby bylo powietrze miedzy sufitem a woda

a ta rura, co o sufit przytarla i zaczelo cieknac?



przez ktowac klape zainstalowali chrapy - rure ktora szla
kilka/kilkanascie cm pod sufitem ale nad tafla wody.

                                        Navy


Artur Drzewiecki - 15 Lip 2002, 12:51

Jest to jeden z wielu wymysłów pana Riezuna. Tzn. nie samo forsowanie rzeki,
lecz "autostrady na dnie".



Być może. Tyle tylko, że opisywane ćwiczenia to była typowa propagandowa
pokazówka. Oznacza to, że nawet jeśli autostrady były wymysłem, to i tak
zrobiono wszystko, żeby ćwiczenia przebiegały zgodnie z założonym
scenariuszem, czyli tak czy siak dno rzeki starannie sprawdzono i być
może je przygotowano np. poprzez usunięcie przeszkód.:-)))
Jacek Kijewski - 15 Lip 2002, 13:04


| Jest to jeden z wielu wymysłów pana Riezuna. Tzn. nie samo forsowanie rzeki,
| lecz "autostrady na dnie".
Być może. Tyle tylko, że opisywane ćwiczenia to była typowa propagandowa
pokazówka. Oznacza to, że nawet jeśli autostrady były wymysłem, to i tak
zrobiono wszystko, żeby ćwiczenia przebiegały zgodnie z założonym
scenariuszem, czyli tak czy siak dno rzeki starannie sprawdzono i być
może je przygotowano np. poprzez usunięcie przeszkód.:-)))



Hm, wymyslem moze byly, moze i nie byly. Przeprawa czolgow pod woda to
trudna sprawa, a ludzie radzieccy uwielbiali propagandowki i pic
ogolny. Niewykluczone, ze jednak takie drogi zrobili.

A o rzeczywistosci armii radzieckiej najlepiej swiadcza niepowodzenia w
Egipcie - w pozniejszych wojnach juz Armia Czerwona nie pchala sie do
przodu, wieksza role odgrywaly sily specjalne, KGB, doradcy wojskowi itd
(Afganistan i inne).


Mikolaj M. - 15 Lip 2002, 13:25

angel_ scripsit:

No wlasnie o to chodzi ze bylo.
O tym jest w moim poscie. Tyle ze to film. A film jak to film.
Pytanie dotyczylo realnej mozliwosci.
Zechciej tez zwrocic uwage ze pisalem
o owczesnych czolgach. Do tego radzieckich.
Mozemy to nawet ukonkretnic. Chodzi o T-34/85.
Ze wpolczesne to wiadomo - to jakby oczywiste.
Choc akurat nie wiem jak to jest z czasem
przebywania, no i jaka glebokosc. Na bornholm
to chyba jednak po dnie nie dociagne - nawet
z wysoooooooooooooooka chrapa.



Co  mi się po głowie kołacze, że tego typu działania jak opisane w 4panc
miały miejsce w rzeczywisto ci, albo były planowane tylko tego nie
zrealizowano z braku konieczno ci (raczej to drugie). Czytał kto
ostanio ,,Ostatnią bitwę'' Ryana?

m.


Speedy - 15 Lip 2002, 17:44

Hej

Suworow pisal, ze czolg pod woda ma znacznie gorsza przyczepnosc (racja,
bo raz, to wypor, a dwa, to piasek z mulem) i lekkie ruszenie drazkami
kierowania i czolg wpada w piruet.



Ciekawe zresztą ze na podobny problem cierpią także czołgi /pojazdy
pływające. Rzeke sie przepłynie spoko, ale tam gdzie dno sie z lekka podnosi
i trzeba wyjechac to latwo sie jest niestety wkopac w taką sytuację ze kola
/gąsienice juz siegają dna ale kadlub jest jeszcze porządnie zanurzony i
wypornosc jest jeszcze na tyle duza ze nacisk na grunt jest malutki i sie w
zasadzie nie da jechac a zwlaszcza pod górkę...


Jacek Kijewski - 15 Lip 2002, 18:16


| Suworow pisal, ze czolg pod woda ma znacznie gorsza przyczepnosc (racja,
| bo raz, to wypor, a dwa, to piasek z mulem) i lekkie ruszenie drazkami
| kierowania i czolg wpada w piruet.

Ciekawe zresztą ze na podobny problem cierpią także czołgi /pojazdy
pływające. Rzeke sie przepłynie spoko, ale tam gdzie dno sie z lekka podnosi
i trzeba wyjechac to latwo sie jest niestety wkopac w taką sytuację ze kola
/gąsienice juz siegają dna ale kadlub jest jeszcze porządnie zanurzony i
wypornosc jest jeszcze na tyle duza ze nacisk na grunt jest malutki i sie w
zasadzie nie da jechac a zwlaszcza pod górkę...



w sumie raczej naturalne. Jezeli jeszcze dodac, ze na brzegach jest piach,
mul albo bagienko, to sprawa sie komplikuje dodatkowo. Stad i m.in. z
rosyjskimi BTR-60P i takimi tam. Z drugiej strony chyba nie ma innego
wyjscia...


ALAMO - 16 Lip 2002, 02:27

Być może. Tyle tylko, że opisywane ćwiczenia to była typowa propagandowa
pokazówka. Oznacza to, że nawet jeśli autostrady były wymysłem, to i tak
zrobiono wszystko, żeby ćwiczenia przebiegały zgodnie z założonym
scenariuszem, czyli tak czy siak dno rzeki starannie sprawdzono i być
może je przygotowano np. poprzez usunięcie przeszkód.:-)))



Tak czy inaczej, wojska UW były jedynymi na świecie przygotowanymi do
masowego forsowania przeszkód wodnych, i to w dużej części "z marszu". Normy
czasowe rozkłądania mostów w WP do dziś są przedmiotem opadającej szczęki
wszytkich naszych sojuszników...
ALAMO


Don Peppone - 16 Lip 2002, 04:48




 Ciekawe, co kompas magnetyczny by w czolgu

wskazywal... dewiacja musi byc rewelacyjna ;)



Żeby odczytać co pokazuje musiałbyś do kompasu obrotomierz podłączyć :)

Pozdrowienia, Don Peppone


Artur Drzewiecki - 16 Lip 2002, 10:41

Tak czy inaczej, wojska UW były jedynymi na świecie przygotowanymi do
masowego forsowania przeszkód wodnych, i to w dużej części "z marszu". Normy
czasowe rozkłądania mostów w WP do dziś są przedmiotem opadającej szczęki
wszytkich naszych sojuszników...



Jedno nie wyklucza drugiego.:-)))
ALAMO - 17 Lip 2002, 02:17

Jedno nie wyklucza drugiego.:-)))



Dyć :)
ALAMO


J.F. - 17 Lip 2002, 16:16


Na dachu wieży znajdują się (tak mi się wydaje) dwa wentylatory mające
zapewnić bardziej ludzkie warunki w przedziale bojowym - czy możliwe jest



Czy te wentylatory ciagna powietrze z zewnatrz ?
Maja filtry, czy nie boja sie gazow ?

Ale pod woda i tak by doplyw nie dzialal.

zasilanie silnika w powietrze tą drogą (przez wentylatory i przedział
bojowy)???



Zasilanie moze i jest mozliwe. Tylko ze o o ile tlenu w srodku
starczy na pewien czas dla zalogi, to dieselek powietrze ze srodka
wyssie szybciutko - bez rury sie nie da ..

J.


J.F. - 17 Lip 2002, 16:17


| ... tak swoja droga ... nie maja kompasu w czolgach ?
ponoc maja polzyro. Ciekawe, co kompas magnetyczny by w czolgu
wskazywal... dewiacja musi byc rewelacyjna ;)



Na stalowych statkach jakos dziala.
Mysle ze i tu by sie sprawdzil - przynajmniej na tyle zeby
w rzece nie zawrocic.

J.


Jacek Kijewski - 17 Lip 2002, 20:00



| ... tak swoja droga ... nie maja kompasu w czolgach ?
| ponoc maja polzyro. Ciekawe, co kompas magnetyczny by w czolgu
| wskazywal... dewiacja musi byc rewelacyjna ;)

Na stalowych statkach jakos dziala.
Mysle ze i tu by sie sprawdzil - przynajmniej na tyle zeby
w rzece nie zawrocic.



Moj Drogi!

Twoj tok rozumowania przypomina dialog pt:
- Widzicie, szeregowi, pocisk wylatuje z armaty pod katem X, ziemia go
przyciaga i stad krzywa balistyczna
- Towarzyszu poruczniku, a jak pocisk przeleci nad rzeka?
- Nic nie szkodzi, szeregowy, po drugiej stronie rzeka go przyciagnie i w
koncu spadnie...
- A jak leci nad morzem?
- To jest problem marynarki wojennej i tym sie w piechocie zajmowac nie
bedziemy!

Na stalowych statkach dziala. Jak chcesz wykladu z dewiacji polokreznej,
cwiercokreznej, przechylowej, kompensacji dewiacji i kilku innych
rzeczy... umarlbys z nudow pod wzorkami.

Przyjmij na wiare, ze w stalowym kadlubie czolgu kompas bedzie pokazywal
glownie ta strone czolgu, gdzie jest wiecej blachy, wzglednie gdzie leca
kable z pradem. I nic wiecej.


Zbig - 19 Lip 2002, 03:42

Przeprawa Rudego tunelem:
1. Wypompowano część wody z tunelu by nad lustrem wody pozostawić dość
powietrza na przejście czołgu. Poziom wody w najgłębszym miejscu tunelu
musiał być niższy niż wysokość T-34 (biorąc również pod uwagę falę czołową
wywoływaną przez ruch czołgu)
2. Na rurach wydechowych "naszego pupila" znalazły się zawory zwrotne



Być może były, ale jak pisalem nie jest to konieczne. Dla filmu i
zabezpieczenia kręcenia
może użyto ich. Nie warunkuje to jednak wejscia pod wodę. Tak jak pisalem
silnik nie może zgasnąć.

3. Uszczelniono całą maszynę kosmiczną ilością smaru (BTW - Gustlik
uszczelnia od wewnątrz cieknący właz - czy to działa???)

Czołg rusza i....
Na dachu wieży znajdują się (tak mi się wydaje) dwa wentylatory mające
zapewnić bardziej ludzkie warunki w przedziale bojowym - czy możliwe jest
zasilanie silnika w powietrze tą drogą (przez wentylatory i przedział
bojowy)???



Zapomnialem ze kaczor miał te wentylatory w dachu wieży.
Oczywiście. Przy małym wydatku wentylatorów podciśnienie wywołane przez
silnik wspomoże zasysanie powietrza do czolgu.

Podsumowując. Przy pewnych założeniach możliwe było wejście kaczorka pod
wodę
w okresie WWII

Zbig


Właśnie zwodowano w Rosji nowy okręt podwodny klasy Lada
basen na okręcie podwodnym???
Atomowa Lodz Podwodna jako Elektrownia ????
a propos: Grupa "pl.rec.pirotechnika"
Czy groźba zniszczenia irackich instalacji naftowych mogłaby powstrzymać atak na Irak
Polidon NATO
Neonaziole też czytają pl.misc.militaria
Rekrut ze schizofreniÂą trafiÂł do armii
Zerowa skutecznosc NATO
no, to Tarcza [prawie] przyklepana...
U-boot typ VIIC - czy ktoś się zna na jego budowie
Bamut zajety ! { za AFP }
Klika dni do blackoutu
O co chodzi Kaczorowi R. ???
USA na Irak-jest sens?
Archiwum wątków z for dyskusyjnych : Indeks
Linki,