Właśnie zwodowano w Rosji nowy okręt podwodny klasy Lada


Widzisz archiwalną wersję tematu "Właśnie zwodowano w Rosji nowy okręt podwodny klasy Lada" z forum pl.misc.militaria


Pawel - 28 Paź 2004, 06:12

o napędzie klasycznym "Sankt Petersburg". Jednak jak widać wojsko w Rosji
dostaje coraz więcej pieniędzy.Dla porównania właśnie bank centralny Rosji
podał,że w ciągu tygodnia rezerwy walutowe Rosji zwiększyły się o 5,1mld$ i
osiągnęły 105,2mld$ więc jest z czego płacić.


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 06:13


o napędzie klasycznym "Sankt Petersburg". Jednak jak widać wojsko w Rosji
dostaje coraz więcej pieniędzy.Dla porównania właśnie bank centralny Rosji
podał,że w ciągu tygodnia rezerwy walutowe Rosji zwiększyły się o 5,1mld$ i
osiągnęły 105,2mld$ więc jest z czego płacić.



Typu Lada, w kwestii formalnej - klasa to u nas pancernik, krążownik
itp., a Lada, Ohio, Kilo - typ.
Iowa class battleship = pancernik typu Iowa.

Masz coś więcej o typie Lada? To coś na bazie Kilo (Warszawianka) czy
zupełnie nowy? I czy nie powinno sie pisać "Łada" (tak jak samochód,
zgodnie z zasadą że rosyjskie nazwy w polskim tekście pisze się
fonetycznie)?

Aha, i nie czepiam się, chodzi mi tylko o uściślenie.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 06:16

Dla porównania właśnie bank centralny Rosji

podał,że w ciągu tygodnia rezerwy walutowe Rosji zwiększyły się o 5,1mld$
i
osiągnęły 105,2mld$ więc jest z czego płacić.



niektorym na tej grupie bardzo trudno jest w to uwierzyc i chyba nigdy w to
nie uwierza pocieszajac sie pod nosem ( "niech no tylko ceny ropy spadna ,
niech no spadna" )
a ceny ropy poniej 28 usd za barylke NIGDY nie spadna :-)

ps. nie jestem ekonomista ale z rezerw walutowych nie finansuje sie
biezacych wydatkow , to tak na marginesie


grzesiek - 28 Paź 2004, 06:21

Dla porównania właśnie bank centralny Rosji
| podał,że w ciągu tygodnia rezerwy walutowe Rosji zwiększyły się o 5,1mld$
i
| osiągnęły 105,2mld$ więc jest z czego płacić.

niektorym na tej grupie bardzo trudno jest w to uwierzyc i chyba nigdy w to
nie uwierza pocieszajac sie pod nosem ( "niech no tylko ceny ropy spadna ,
niech no spadna" )
a ceny ropy poniej 28 usd za barylke NIGDY nie spadna :-)

ps. nie jestem ekonomista ale z rezerw walutowych nie finansuje sie
biezacych wydatkow , to tak na marginesie



Widać że na wojnie z terroryzmem korzysta(skorzystały) kilka krajów m.in: Na
pewno właśnie Rosja,Indie, być może skorzysta Pakistan ale i może stacić ,no i
ostatnio moim zdaniem do tego klubu dołączy Libia.



lekomin inc - 28 Paź 2004, 06:23

o napędzie klasycznym "Sankt Petersburg". Jednak jak widać wojsko w Rosji
dostaje coraz więcej pieniędzy.Dla porównania właśnie bank centralny Rosji
podał,że w ciągu tygodnia rezerwy walutowe Rosji zwiększyły się o 5,1mld$
i
osiągnęły 105,2mld$ więc jest z czego płacić.



gratulowac im nalezy nowego okretu.
pozdrowka
lekomin inc
p.s. rezerwy walutowe nijak maja sie do wydatkow budzetu panstwa, ktory
oprocz miliarda innych rzeczy, placi tez za nowe okrety wojenne


Pawel - 28 Paź 2004, 07:12

Typu Lada, w kwestii formalnej - klasa to u nas pancernik, krążownik
itp., a Lada, Ohio, Kilo - typ.
Iowa class battleship = pancernik typu Iowa.

Masz coś więcej o typie Lada? To coś na bazie Kilo (Warszawianka) czy
zupełnie nowy? I czy nie powinno sie pisać "Łada" (tak jak samochód,
zgodnie z zasadą że rosyjskie nazwy w polskim tekście pisze się
fonetycznie)?



Prawdopodobnie masz rację, lecz powołując się na strony Akademii Marynarki
Wojennej cyt.
"... Pierwszy okręt "St. Petrsburg" (jako projekt 677 klasy Lada), zamówiony
dla floty rosyjskiej w 1997 roku ...
 Wyporność standardowa okrętu wynosi 1765 ton. Okręt będzie wyposażony w
stery głębokościowe na kiosku krzyżowe usterzenie rufowe i siedmioskrzydłową
śrubę napędową. Zastosowana do budowy kadłuba stal AB-2 pozwoli na
zanurzenie do 250 m. Szybkość podwodna okrętu 21 węzłów, nawodna 10 węzłów.
Zasięg podwodny przy prędkości 3 węzłów wyniesie 650 mil morskich.
Długotrwałość pływania podwodnego 10 dób. Zasięg pływania pod chrapami do
6000 mil morskich. Załogę stanowić ma 34 ludzi w cyklu dwuzmianowym lub 41 w
cyklu trzyzmianowym. "


Pawel - 28 Paź 2004, 07:13

ps. nie jestem ekonomista ale z rezerw walutowych nie finansuje sie
biezacych wydatkow , to tak na marginesie



Powiedz to Lepperowi : ))))

lekomin inc - 28 Paź 2004, 07:56

niektorym na tej grupie bardzo trudno jest w to uwierzyc i chyba nigdy w
to
nie uwierza pocieszajac sie pod nosem ( "niech no tylko ceny ropy spadna ,
niech no spadna" )
a ceny ropy poniej 28 usd za barylke NIGDY nie spadna :-)



ile dla Ciebie to jest "nigdy"?
o piwo sie mozemy zalozyc, ze do konca 2006 r. ropa bedzie ponizej 25
dolarow. Cykl koniunkturalny i brak popytu ja do tego zmusi :)

ps. nie jestem ekonomista ale z rezerw walutowych nie finansuje sie
biezacych wydatkow , to tak na marginesie



racja
pozdrowka
lekomin inc


Rafal 'Raf256' Maj - 28 Paź 2004, 09:21


Zastosowana do budowy kadłuba stal AB-2 pozwoli na
zanurzenie do 250 m.



Czy to nie troche malo jak na obecne standardy?


ein - 28 Paź 2004, 11:38


| Zastosowana do budowy kadłuba stal AB-2 pozwoli na
| zanurzenie do 250 m.

Czy to nie troche malo jak na obecne standardy?



To zalezy gdzie ma ten okret operowac to raz [Baltyk, Morze Czarne - w
zupelnosci wystarczy]. A dwa dla jednostek klasycznych standardem jest ok.
300 metrow. Mnie tam dziwi, ze na nowej jednostce najnowszej generacji nie

Pytanie czy okret zostanie wyposazony w pociski rakietowe [pokpr czy moze
nawet jakies cruise?] i rakietotorpedy?

ein


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 12:39

 Mnie tam dziwi, ze na nowej jednostce najnowszej generacji nie

zastosowano jakiegos AIP-a.



Propulsion: Diesel-Electric, 2 diesels, AIP, 1 shaft, 2,700 shp, 22 knots
Armament: 6 21 inch torpedo tubes (16 SET 16 torpedoes, Novator Al'fa or
Oniks SSM, RPK-6/SS-N-16 Vodopod/Stallion ASROC)

:-)

http://www.hazegray.org/worldnav/russia/submar.htm


ein - 28 Paź 2004, 12:52

 Mnie tam dziwi, ze na nowej jednostce najnowszej generacji nie
| zastosowano jakiegos AIP-a.

Propulsion: Diesel-Electric, 2 diesels, AIP, 1 shaft, 2,700 shp, 22 knots
Armament: 6 21 inch torpedo tubes (16 SET 16 torpedoes, Novator Al'fa or
Oniks SSM, RPK-6/SS-N-16 Vodopod/Stallion ASROC)

:-)

http://www.hazegray.org/worldnav/russia/submar.htm



Znaczy sie dobrze zrobilem, ze sie zajaknalem :P A co do zebow to pelen
serwis... No, no :) Chyba
tylko konwencjonalne izraelskie boomery moga sie rownac sila ognia.

ein


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 12:54

Dnia 2004-10-28 18:39,

 Mnie tam dziwi, ze na nowej jednostce najnowszej generacji nie

| zastosowano jakiegos AIP-a.

Propulsion: Diesel-Electric, 2 diesels, AIP, 1 shaft, 2,700 shp, 22 knots
Armament: 6 21 inch torpedo tubes (16 SET 16 torpedoes, Novator Al'fa or
Oniks SSM, RPK-6/SS-N-16 Vodopod/Stallion ASROC)

:-)

http://www.hazegray.org/worldnav/russia/submar.htm

Ciutkę dokładniejszy link
http://www.hazegray.org/worldnav/russia/submar.htm#ss

Jeżeli przy takich parametrach jest jednocześnie cichszy od Kilo (a tak
piszą) to będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 12:57



piszą) to będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.



gdy zaloga Petersburga w sytuacji konfliktu spotka  nasze ex dunskie gowna
umrze ze smiechu :-)

ps. prawda to ze nasze Kilo juz od dluzszego czasu nie plywa ?


Drake - 28 Paź 2004, 12:59


gdy zaloga Petersburga w sytuacji konfliktu spotka  nasze ex dunskie gowna
umrze ze smiechu :-)

ps. prawda to ze nasze Kilo juz od dluzszego czasu nie plywa ?



Możliwe, słyszałem, że chcą się go pozbyć.


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 13:10




| piszą) to będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.

gdy zaloga Petersburga w sytuacji konfliktu spotka  nasze ex dunskie gowna
umrze ze smiechu :-)

ps. prawda to ze nasze Kilo juz od dluzszego czasu nie plywa ?



Rok temu na pewno jeszcze pływał, był na Morzu Północnym na sporych
ćwiczeniach NATO-wskich. Nowszych informacji nie mam.


Grzegorz Stokwisz - 28 Paź 2004, 13:07



| piszą) to będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.

gdy zaloga Petersburga w sytuacji konfliktu spotka  nasze ex dunskie gowna
umrze ze smiechu :-)

ps. prawda to ze nasze Kilo juz od dluzszego czasu nie plywa ?



dlaczego miliby umrzec ze smiechu ? Mamy cichutkie i malutkie okrety,
uzbrojone po zeby. Na Bałtyku to wiecej niz trzeba. Ja bym nawet nie chcial
na taki trafic przez przypadek, a co dopiero smiac sie mu prosto w twarz.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 13:15

dlaczego miliby umrzec ze smiechu ? Mamy cichutkie i malutkie okrety,

uzbrojone po zeby.



:-)))))

brakuje jeszcze slowa - "nowoczesne" :-)


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 13:32

Jeżeli przy takich parametrach jest jednocześnie cichszy od Kilo (a tak
piszą) to będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.



Ostatnio (w wakacje ;-) zwiedzalem Kilo w sluzbie i... technologicznie to
niezle dno :-/ Wiec chyba cichsze to MUSI byc...

Potem mialem przyjemnosc wejsc na HMS Uppland (szwedzki) i ojej - szok!
Uppland w porownaniu do Kilo, to jak Seaquest do typu IX ;-)


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 13:29

dlaczego miliby umrzec ze smiechu ? Mamy cichutkie i malutkie okrety,
| uzbrojone po zeby.

:-)))))

brakuje jeszcze slowa - "nowoczesne" :-)



ps. ile on maja lat ? , gdzies ze 40 a od modernizacji minelo kolo 15  ....

ze juz nie wspomne o ich supernowoczesnym uzbrojeniu :-)
co do cichosci - cichsze sa od kilo ?
smiem watpic ,
zreszta kobbeny to sa o ile mnie sie nic nie pomylilo jednostki przybrzezne
o zadnej autonomicznosci wiec  jak je wogole porownywac z kilo nie mowiac o
najnowszym nabytku floty baltyckiej


Antey - 28 Paź 2004, 13:32

| Propulsion: Diesel-Electric, 2 diesels, AIP, 1 shaft, 2,700 shp, 22
knots
| Armament: 6 21 inch torpedo tubes (16 SET 16 torpedoes, Novator Al'fa



Pięknie :O)

| Oniks SSM



A VLSy to od kilu po daszek na kiosku..... Oniks(Jachont?)
to wielkie bydlę, które ma trafić na pokład op 949A i Piotra Wielkiego,
a nie na takiego malucha....


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 13:36


| Jeżeli przy takich parametrach jest jednocześnie cichszy od Kilo (a tak
| piszą) to będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.

Ostatnio (w wakacje ;-) zwiedzalem Kilo w sluzbie i... technologicznie to
niezle dno :-/ Wiec chyba cichsze to MUSI byc...



jedyne konwencjonalne op które były uważane za cichsze od Kilo (a i to
nie na pewno) to Upholdery, ewentualnie jeszcze izraelskie Dolphiny.

Nie pomyliłeś przypadkiem Kilo z Foxtrottem?


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 13:41

A VLSy to od kilu po daszek na kiosku..... Oniks(Jachont?)
to wielkie bydlę, które ma trafić na pokład op 949A i Piotra Wielkiego,
a nie na takiego malucha....



Military Parade magazine quoted the Project's General Designer Yuri
Kormilitsin as saying: "The submarine has been conceived as a kind of an
underwater sea hunter, capable of destroying any target - surface naval
ships, transport vessels, or submarines - using torpedoes, missiles
including state of the art Oniks family , mines and also with the help of
frogmen."
zwracam uwage ze juz na ostatnim MAKS ie byly rysunki kilku wersji tegoz
pocisku , rozniacych sie m.in wymiarami


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 13:42



nie na pewno) to Upholdery, ewentualnie jeszcze izraelskie Dolphiny.



Incidentally, Rubin had also designed the 877 EKM Kilo class submarines,
which has been described by Western naval specialists as a "black hole in
the ocean" for its low level of noise which prevented its detection. The use
of state-of-the-art acoustic protection systems and original engineering
innovations on the Amur-class submarines will make them several times
quieter than Kilo.

Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 13:54

jedyne konwencjonalne op które były uważane za cichsze od Kilo (a i to
nie na pewno) to Upholdery, ewentualnie jeszcze izraelskie Dolphiny.

Nie pomyliłeś przypadkiem Kilo z Foxtrottem?



Za sekunde podam linka do zdjec to sam ocenisz, ok?

Poza tym zdaje mi sie, ze ten tekst pochodzi sprzed 20 lat...


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 13:58

Za sekunde podam linka do zdjec to sam ocenisz, ok?



Na cale szczescie jeszcze lezaly na serwerze :-)
http://acn.waw.pl/adak/OP/
Sadze ze poznasz ktore przedstawiaja kilo (wszystkie wnetrza), ale jakby
co to chetnie rozwieje watpliwosci.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 13:58

Poza tym zdaje mi sie, ze ten tekst pochodzi sprzed 20 lat...



20 lat temu o KILO slyszalo bardzo niewiele osob , w szczegolnosci na
zachodzie , a tym bardziej widzialo poniewaz prototyp rozpoczal testy w 1982
r :-)

wszystkie znane mi zrodla wyrazaja sie w superlatywach o "starym" KILO nie
mowiac o KILO-M


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:03


| Za sekunde podam linka do zdjec to sam ocenisz, ok?

Na cale szczescie jeszcze lezaly na serwerze :-)
http://acn.waw.pl/adak/OP/
Sadze ze poznasz ktore przedstawiaja kilo (wszystkie wnetrza), ale jakby
co to chetnie rozwieje watpliwosci.



Z podpisu wynika że to wszystko zdjęcia robione w Szwecji...
Konkretnie, które to ma być Kilo?


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:16

Z podpisu wynika że to wszystko zdjęcia robione w Szwecji...



No nie da sie ukryc ;-) Oni mieli bodajze 100 lecie floty pdowodnej, czy
ogolnie floty? No szczerze mowaic, nie pamietma jakie to bylo swieto...

Konkretnie, które to ma być Kilo?



17
23
24-49
56
62


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:18

20 lat temu o KILO slyszalo bardzo niewiele osob , w szczegolnosci na
zachodzie , a tym bardziej widzialo poniewaz prototyp rozpoczal testy w
1982
r :-)



To juz 22 lata ;-)

wszystkie znane mi zrodla wyrazaja sie w superlatywach o "starym" KILO
nie
mowiac o KILO-M



Na mnie dobrego wrazenia nie zrobil, choc przed wejsciem na poklad tez
slyszalem na temat jego "cichosci" same superlatywy.
Ale przyznaje - plywac nim nie plywalem - raptem zwiedzilem :-)


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:19

17
23
24-49
56
62



Aha, w miedzy czasie przewija sie okret ratownictwa morskiego.


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:19


| Z podpisu wynika że to wszystko zdjęcia robione w Szwecji...

No nie da sie ukryc ;-) Oni mieli bodajze 100 lecie floty pdowodnej, czy
ogolnie floty? No szczerze mowaic, nie pamietma jakie to bylo swieto...

| Konkretnie, które to ma być Kilo?

17
23
24-49
56
62



OK, gra - w pierwszej chwili zgłupiałem skąd Kilo w Szwecji, nie
popatrzyłem dokładnie, te z zewnątrz są oczywiste, z daleka widać że Kilo.
Obejrzałem te z wnętrza i jakoś nie widzę czego by się można było
czepić. O co ci konkretnie chodzi?


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:30

OK, gra - w pierwszej chwili zgłupiałem skąd Kilo w Szwecji, nie
popatrzyłem dokładnie, te z zewnątrz są oczywiste, z daleka widać że



Kilo.

Wierze ;-)

Obejrzałem te z wnętrza i jakoś nie widzę czego by się można było
czepić. O co ci konkretnie chodzi?



Konkretnie mi chodzi o strasznie stare wyposazenie w srodku :-/

Ciezko to opisac, bo na Upplandzie nie pozwolili mi robic zdjec (dziwie
sie ze na Kilo mi dali), ale to zupelnie inne epoki!
Uppland jest na wskros nowoczesny, jest w nim miejsce, stoja komputery, a
na Kilo to czuje sie jakbym wszedl do jednej z pracowni na PW - sprzet ma
laaaata i to widac. Uwierz - to naprawde latwo zauwazyc - jest to
niesamowity kontrast pomiedzy tymi dwoma OP - widac ze aparatura na kilo
jest juz dosc wyeksploatowana, a poza tym to OP'y z roznych epok.


Grzegorz Stokwisz - 28 Paź 2004, 14:25

dlaczego miliby umrzec ze smiechu ? Mamy cichutkie i malutkie okrety,
| uzbrojone po zeby.

:-)))))

brakuje jeszcze slowa - "nowoczesne" :-)



powiedz mi, jakie znaczenie ma nowoczesnosc na takim bajorze jak Baltyk ? OP
tutaj jest tak mina - w jednej chwili dumnie plyniesz naprzod, a pozniej
plyniesz nogami do przodu. To nie atlantyk, gdzie ma sie pole manewru w
lewo, prawo w gore i na dol. Wystarczy dobra zaloga, kilka w miare dobrych
czujnikow, 6 torped i po sprawie. Nawet jesli z drugiej strony jest
rosyjskie Kilo.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 14:30

 a poza tym to OP'y z roznych epok.

Nasz KILO pod wzgledem wyposazenia prezentuje standard przelomu lat 70/80 -
tych w ZSRR wiec czego sie spodziewac skoro jednostka nie byla modernizowana
nigdy - cieklokrystalicznych wyswietlaczy ?

te wyswietlacze to tylko szczegol , gadzet - przydatny ale nie decydujacy  ,
wazne ze  prosty KILO ma caly czas swietne parametry taktyczno - techniczne

wyswietlacze znajdziesz na Sankt Petersburgu a monitory  na KILO - M


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 14:34

 Nawet jesli z drugiej strony jest

rosyjskie Kilo.



szczerze mowiac ja wole byc w tym KILO anizeli w Kobbenie :-)


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:44

Nasz KILO pod wzgledem wyposazenia prezentuje standard przelomu lat
70/80 -
tych w ZSRR wiec czego sie spodziewac skoro jednostka nie byla
modernizowana
nigdy - cieklokrystalicznych wyswietlaczy ?



Przykro mi :-

te wyswietlacze to tylko szczegol , gadzet - przydatny ale nie
decydujacy  ,
wazne ze  prosty KILO ma caly czas swietne parametry taktyczno -



techniczne

Mowie "wyposazenie" - calosc!
To zupelnie co innego...

wyswietlacze znajdziesz na Sankt Petersburgu a monitory  na KILO - M



Ale na razie uswiadczylem wyeksploatowany sprzet prezentujacy niski poziom
na Kilo o numerze 487.
Jesli tak dbaja o wnetrze, to nie bardzo wierze, zeby kadlub byl w o wiele
lepszym stanie.

Zreszta to widac - to OP'y z roznych epok! Uppland jest prawie 15 lat
mlodszy...

Nie wierzysz - to odwiedz (ja wiem, troche trudne do spelnienia, ale chyba
najlepsze wyjscie ;-)


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:37


| OK, gra - w pierwszej chwili zgłupiałem skąd Kilo w Szwecji, nie
| popatrzyłem dokładnie, te z zewnątrz są oczywiste, z daleka widać że

Kilo.

Wierze ;-)

| Obejrzałem te z wnętrza i jakoś nie widzę czego by się można było
| czepić. O co ci konkretnie chodzi?

Konkretnie mi chodzi o strasznie stare wyposazenie w srodku :-/

Ciezko to opisac, bo na Upplandzie nie pozwolili mi robic zdjec (dziwie
sie ze na Kilo mi dali), ale to zupelnie inne epoki!
Uppland jest na wskros nowoczesny, jest w nim miejsce,



Kilo jak na konwencjonalny wcale nie jest zatłoczony.

stoja komputery, a
na Kilo to czuje sie jakbym wszedl do jednej z pracowni na PW - sprzet ma
laaaata i to widac.



I co z tego? Ma działać. Niekoniecznie nowsza elektronika cokolwiek
pomoże a bardzo często jest mniej odporna na pracę w trudnych warunkach
typowych dla op.

Uwierz - to naprawde latwo zauwazyc - jest to
niesamowity kontrast pomiedzy tymi dwoma OP - widac ze aparatura na kilo
jest juz dosc wyeksploatowana, a poza tym to OP'y z roznych epok.



I na podstawie tego oceniasz co który okręt potrafi? Elektronika to nie
wszystko, a w wypadku konwencjonalnych okrętów podwodnych nawet mniej
istotny czynnik. Nie potrzebują np. sonarów dalekiego zasięgu bo i tak
operują na płytkich wodach gdzie taki sprzęt nie jest skuteczny.
Ważniejsze jest wyciszenie - a tu Kilo jest bardzo dobry.
Admirał John Woodward (dowódca brytyjskiej grupy uderzeniowej na
Falkandach, później zdaje się dowódca sił podwodnych Royal Navy) też
wyrażał się o Kilo jako o bardzo trudnym przeciwniku.
Tom Clancy "Atomowe okręty podwodne" (pierwsze wydanie było w 93, moje
jest z 97) - "doskonale wyciszony i uzbrojony"


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:41

Dnia 2004-10-28 20:25,

|

| dlaczego miliby umrzec ze smiechu ? Mamy cichutkie i malutkie okrety,

| uzbrojone po zeby.

| :-)))))

| brakuje jeszcze slowa - "nowoczesne" :-)

powiedz mi, jakie znaczenie ma nowoczesnosc na takim bajorze jak Baltyk ? OP
tutaj jest tak mina - w jednej chwili dumnie plyniesz naprzod, a pozniej
plyniesz nogami do przodu. To nie atlantyk, gdzie ma sie pole manewru w
lewo, prawo w gore i na dol. Wystarczy dobra zaloga, kilka w miare dobrych
czujnikow, 6 torped i po sprawie. Nawet jesli z drugiej strony jest
rosyjskie Kilo.

Ważne jest wyciszenie. A tu na temat Kobbenów są bardzo różne opinie.
natomiast zasadniczą wadą Kobbenów jest mała autonomiczność - około 10
dni. Jeszcze dobrze na patrol nie wyjdzie jak już wracać musi.
Z elektroniki liczy sie na konwencjonalnym op tylko jedno - czułość
sonarów pasywnych na krótki dystans (bo na długi i tak w warunkach
Bałtyku nie słychać) odniesiona do poziomu wyciszenia npla. I tu stawiam
na Kilo ze pierwszy usłyszy Kobbena i strzeli.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 14:44

Nie wierzysz - to odwiedz



wiem jak wyglada polskie KILO , tak w srodku jak i na zewnatrz , tzn wiem
jak wygladalo w polowie lat 90 - tych bo z tego okresu mam fotki

i co z tego ?

czy na tej podstawie mamy oceniac przydatnosc danego typu ?

w takim razie potwierdza to moja teze ze Kobbeny sa nieprzydatne do niczego
bo
a - w srodku sa rownie wyeksploatowane
b - do tego nie maja zupelnie miejsca


klif - 28 Paź 2004, 14:42

http://acn.waw.pl/adak/OP/Data/page.htm?44,0

:-)

pozdrawiam
Lukasz


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:50

I co z tego? Ma działać. Niekoniecznie nowsza elektronika cokolwiek
pomoże a bardzo często jest mniej odporna na pracę w trudnych warunkach
typowych dla op.



Wiesz jak dzialaja takie sprzety po 20 latach? Bo ja wiem - spotykam sie z
tym na codzien i niestety wiem...
Nie trzymaja parametrow - starczy.

I na podstawie tego oceniasz co który okręt potrafi? Elektronika to nie
wszystko, a w wypadku konwencjonalnych okrętów podwodnych nawet mniej
istotny czynnik. Nie potrzebują np. sonarów dalekiego zasięgu bo i tak
operują na płytkich wodach gdzie taki sprzęt nie jest skuteczny.



Osmiele sie rozesmiac ;-)

Mniej istotny czynnik?
Tzn co - prownujemy tego Upplanda do Kilo? Na pewno wiesz co robisz?

Michalowi ma ~15 lat mniej na karku), to tu akurat zawazy elektronika.
Sonar pasywny i centrala sterowania ogniem, ktora szybiej wypracuje dane
do strzelania i szybciej odpali nowoczesniejsze torpedy i z wiekszym
prawdopodobienstem zatopi przeciwnika.

Ważniejsze jest wyciszenie - a tu Kilo jest bardzo dobry.
Admirał John Woodward (dowódca brytyjskiej grupy uderzeniowej na
Falkandach, później zdaje się dowódca sił podwodnych Royal Navy) też
wyrażał się o Kilo jako o bardzo trudnym przeciwniku.



Kiedy to bylo? Przypomnij mi...

Tom Clancy "Atomowe okręty podwodne" (pierwsze wydanie było w 93, moje
jest z 97) - "doskonale wyciszony i uzbrojony"



Tom Clancy i jego opisy... Fajnie gosc pisze, ale jego zachwyty tez sa
przesadne - najlepszy Humvee, najcichszy LA, jaaaasne...

Wiem, ze przyjelo sie mowic, ze Kilo jest bardzo cichy. ALe te lata minely
i stawiam, ze nowe OP'y szwedzkie sa od nich cichsze - zreszta chyba nie
tylko one.


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:45


Jesli tak dbaja o wnetrze, to nie bardzo wierze, zeby kadlub byl w o wiele
lepszym stanie.



Tia... W Czechosłowacji w 68-ym nasi smarowali opony pastą do butów żeby
lepiej wozy wyglądały, wozy picowali itp. A Rosjanie nie - wozy brudne,
błotniki powyginane, nikt się tym nie przejmował. I niestety rosyjskie
wozy szły naprzód a nasze awarii miały od cholery.
"Żadna jednostka gotowa do walki nie zaliczy inspekcji. Żadna jednostka
gotowa do inspekcji nie zaliczy walki" - jedno z wojskowych praw Murphy`ego.


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:50


| I co z tego? Ma działać. Niekoniecznie nowsza elektronika cokolwiek
| pomoże a bardzo często jest mniej odporna na pracę w trudnych warunkach
| typowych dla op.

Wiesz jak dzialaja takie sprzety po 20 latach? Bo ja wiem - spotykam sie z
tym na codzien i niestety wiem...
Nie trzymaja parametrow - starczy.



Po 20 to nie wiem, ale mam trochę kontaktu z 10-letnimi komputerami. W
większości chodzą stabilniej niż nowe.

| I na podstawie tego oceniasz co który okręt potrafi? Elektronika to nie
| wszystko, a w wypadku konwencjonalnych okrętów podwodnych nawet mniej
| istotny czynnik. Nie potrzebują np. sonarów dalekiego zasięgu bo i tak
| operują na płytkich wodach gdzie taki sprzęt nie jest skuteczny.

Osmiele sie rozesmiac ;-)

Mniej istotny czynnik?
Tzn co - prownujemy tego Upplanda do Kilo? Na pewno wiesz co robisz?

Michalowi ma ~15 lat mniej na karku), to tu akurat zawazy elektronika.
Sonar pasywny i centrala sterowania ogniem, ktora szybiej wypracuje dane
do strzelania i szybciej odpali nowoczesniejsze torpedy i z wiekszym
prawdopodobienstem zatopi przeciwnika.



I nie masz racji. Kilo jest cichszy - na szwedzkich okrętach nie
zauważyłem jakoś wykładziny bezechowej na kadłubie... Poza tym Kilo ma
zdecydowanie mocniejszą konstrukcję (dwukadłubową) - ma większe szanse
przetrwania bliskiego wybuchu torpedy (bezpośredniego i tak żaden
konwencjonalny op raczej nie przetrwa).

| Ważniejsze jest wyciszenie - a tu Kilo jest bardzo dobry.
| Admirał John Woodward (dowódca brytyjskiej grupy uderzeniowej na
| Falkandach, później zdaje się dowódca sił podwodnych Royal Navy) też
| wyrażał się o Kilo jako o bardzo trudnym przeciwniku.

Kiedy to bylo? Przypomnij mi...



Falklandy w 82, ale wypowiedź o Kilo jest gdzieś z końca lat 90-tych.

| Tom Clancy "Atomowe okręty podwodne" (pierwsze wydanie było w 93, moje
| jest z 97) - "doskonale wyciszony i uzbrojony"

Tom Clancy i jego opisy... Fajnie gosc pisze, ale jego zachwyty tez sa
przesadne - najlepszy Humvee, najcichszy LA, jaaaasne...



Ale przy jego USA-centryźmie jak juz pisze coś pozytywnego o sprzęcie
wschodnim to powód musi być poważny.

Wiem, ze przyjelo sie mowic, ze Kilo jest bardzo cichy. ALe te lata minely
i stawiam, ze nowe OP'y szwedzkie sa od nich cichsze - zreszta chyba nie
tylko one.



A ja wprost przeciwnie. I niestety nie mamy jak sprawdzić.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:56

Tia... W Czechosłowacji w 68-ym nasi smarowali opony pastą do butów żeby
lepiej wozy wyglądały, wozy picowali itp. A Rosjanie nie - wozy brudne,
błotniki powyginane, nikt się tym nie przejmował. I niestety rosyjskie
wozy szły naprzód a nasze awarii miały od cholery.
"Żadna jednostka gotowa do walki nie zaliczy inspekcji. Żadna jednostka
gotowa do inspekcji nie zaliczy walki" - jedno z wojskowych praw



Murphy`ego.

No cacy ale co to ma do rzeczy?

Ja tylko twierdze, ze jesli kadub jest w stanie takim jak wyposazenie w
srodku to jakos nie wierze, ze przez te ponad 20 lat jego wlasciwosci
akustyczne zostaly zachowane i pomimo ze przez 20 lat roozne OP'y byly
wodowane, to ten caly czas jest najcichszy.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:54

wiem jak wyglada polskie KILO , tak w srodku jak i na zewnatrz , tzn
wiem
jak wygladalo w polowie lat 90 - tych bo z tego okresu mam fotki



Zauwaz, ze od tamtego czasu zestarzalo sie juz 10 lat - a swiat idzie do
przodu.

w takim razie potwierdza to moja teze ze Kobbeny sa nieprzydatne do
niczego
bo
a - w srodku sa rownie wyeksploatowane



Tu sie zgodze - sa wyeksploatowane.

b - do tego nie maja zupelnie miejsca



To tylko jeden z argumentow majacy potwierdzic, ze jesli sprzet jest
nowoczesniejszy, to altwiej go zmiescic w od poczatku projektowanym
kadlubie - nie lap za slowka.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 14:47



natomiast zasadniczą wadą Kobbenów jest mała autonomiczność - około 10
dni. Jeszcze dobrze na patrol nie wyjdzie jak już wracać musi.



a bo to jest gowno przybrzezne a nie okret podwodny i tyle :-)

Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 14:57

http://acn.waw.pl/adak/OP/Data/page.htm?44,0

:-)



Doczytales sie? :-D
Nic - stal i tyle bo to kuchnia byla :-)

Obok po sasiedzku byl prysznic, ale zamkniety na klodke wiec nie wiem czy
mieli Fa w plynie ;-)


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:54


| wiem jak wyglada polskie KILO , tak w srodku jak i na zewnatrz , tzn

wiem

| jak wygladalo w polowie lat 90 - tych bo z tego okresu mam fotki

Zauwaz, ze od tamtego czasu zestarzalo sie juz 10 lat - a swiat idzie do
przodu.

| w takim razie potwierdza to moja teze ze Kobbeny sa nieprzydatne do

niczego

| bo
| a - w srodku sa rownie wyeksploatowane

Tu sie zgodze - sa wyeksploatowane.

| b - do tego nie maja zupelnie miejsca

To tylko jeden z argumentow majacy potwierdzic, ze jesli sprzet jest
nowoczesniejszy, to altwiej go zmiescic w od poczatku projektowanym
kadlubie - nie lap za slowka.



Po prostu Kobben jest za mały żeby zapewnić jakie takie warunki dla
załogi. Wyposażenie elektroniczne (które rzeczywiście jest coraz
mniejsze) to ułamek objętości kadłuba. Miejsce zajmują wyrzutnie
torpedowe, torpedy, maszynownia - tu różnicy w wymiarach praktycznie nie
ma. Najwyżej coś na akumulatorach można urwać, ale też niewiele.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 14:53

Wiem, ze przyjelo sie mowic, ze Kilo jest bardzo cichy. ALe te lata minely
i stawiam, ze nowe OP'y szwedzkie sa od nich cichsze - zreszta chyba nie
tylko one.



http://www.naval-technology.com/projects/kilo/

http://www.bharat-rakshak.com/NAVY/Sindhugosh.html


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:55


| Tia... W Czechosłowacji w 68-ym nasi smarowali opony pastą do butów żeby
| lepiej wozy wyglądały, wozy picowali itp. A Rosjanie nie - wozy brudne,
| błotniki powyginane, nikt się tym nie przejmował. I niestety rosyjskie
| wozy szły naprzód a nasze awarii miały od cholery.
| "Żadna jednostka gotowa do walki nie zaliczy inspekcji. Żadna jednostka
| gotowa do inspekcji nie zaliczy walki" - jedno z wojskowych praw

Murphy`ego.

No cacy ale co to ma do rzeczy?

Ja tylko twierdze, ze jesli kadub jest w stanie takim jak wyposazenie w
srodku to jakos nie wierze, ze przez te ponad 20 lat jego wlasciwosci
akustyczne zostaly zachowane i pomimo ze przez 20 lat roozne OP'y byly
wodowane, to ten caly czas jest najcichszy.



To że stanu przydatności okrętu do walki nie da się ocenić na podstawie
wizyty w stylu "przejść się, obejrzeć, zrobić fotki, popatrzeć czy kable
równo idą i grodzie równo pomalowane".


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:02

Po 20 to nie wiem, ale mam trochę kontaktu z 10-letnimi komputerami. W
większości chodzą stabilniej niż nowe.



Tylko, ze komputery nie sa specjalnie mechaniczne - a taki sprzet bywa.
Zauwaz ze po 10 lat resurs dyskow w kompach juz dawno mija, mimo ze same
kompy dzialja swietnie (choc tez nie calosc - a co z monitorem? - slowem
nie calosc jest taka dziarska mimo ze faktycznie czesc bedzie ok).)

I nie masz racji. Kilo jest cichszy - na szwedzkich okrętach nie
zauważyłem jakoś wykładziny bezechowej na kadłubie... Poza tym Kilo ma
zdecydowanie mocniejszą konstrukcję (dwukadłubową) - ma większe szanse
przetrwania bliskiego wybuchu torpedy (bezpośredniego i tak żaden
konwencjonalny op raczej nie przetrwa).



Eee, to co - musi miec okladzine? Jak nie ma okladziny to zly? A szwedzi
nie znaja sie na OP'ach i "zapomnieli" o wykladzinie? Nie bardzo wierze...
Poza tym ja nie wiem czy nie maja - nie pamietam, nie opukiwalem ;-)

Falklandy w 82, ale wypowiedź o Kilo jest gdzieś z końca lat 90-tych.



Tak czy siak nastepne lata leca...
Do kiedy w sluzbie byl ten czlowiek

Ale przy jego USA-centryźmie jak juz pisze coś pozytywnego o sprzęcie
wschodnim to powód musi być poważny.



Przyzwoitosc - po prostu zauwazyl inny tez sensowny sprzet?

A ja wprost przeciwnie. I niestety nie mamy jak sprawdzić.



No i jestesmy w martwym punkcie ;-)


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 14:59


http://www.bharat-rakshak.com/NAVY/Sindhugosh.html



Polecam zwłaszcza fragment o sonarach i reszcie elektroniki Kilo -
wygląda na to że są to systemy wystarczające na potrzeby
konwencjonalnego op.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:05

http://www.naval-technology.com/projects/kilo/



"The Type 636 submarine is considered to be to be one of the quietest
diesel submarines in the world"

Czyli nie "naj", tylko "jeden z"...


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:06

Po prostu Kobben jest za mały żeby zapewnić jakie takie warunki dla
załogi. Wyposażenie elektroniczne (które rzeczywiście jest coraz
mniejsze) to ułamek objętości kadłuba. Miejsce zajmują wyrzutnie
torpedowe, torpedy, maszynownia - tu różnicy w wymiarach praktycznie nie
ma. Najwyżej coś na akumulatorach można urwać, ale też niewiele.



To tak jak niszczyciele z II ws - prawie polowa to maszyny ;-)


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 14:59


To że stanu przydatności okrętu do walki nie da się ocenić na podstawie
wizyty w stylu "przejść się, obejrzeć, zrobić fotki, popatrzeć czy kable
równo idą i grodzie równo pomalowane".



wyjasnijmy jedno - czy Adam uwazasz ze KILO jako typ ( nie mowie o KILO - M
ktory sie jednak sporo rozni i jest nowoczesniejszy o ponad dekade ) jest do
dupy czy polski KILO jest do dupy bo jest wyeksploatowany ?


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:07

To że stanu przydatności okrętu do walki nie da się ocenić na podstawie
wizyty w stylu "przejść się, obejrzeć, zrobić fotki, popatrzeć czy kable
równo idą i grodzie równo pomalowane".



No jasne!
Dlatego caly czas jest to "moim zdaniem".

Tym niemniej nie zamierzam z niego zrezygnowac, bo
pomalowane/niepomalowane to co innego niz ok/wyeksploatowane.


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 15:02

Czyli nie "naj", tylko "jeden z"...



no tak , bo obok niego jest juz KILO - M i od dzisiaj LADA

:-)


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:11

wyjasnijmy jedno - czy Adam uwazasz ze KILO jako typ ( nie mowie o
KILO - M
ktory sie jednak sporo rozni i jest nowoczesniejszy o ponad dekade )
jest do
dupy czy polski KILO jest do dupy bo jest wyeksploatowany ?



A skad to przypuszczenie?

Sadze ze Kilo jest dobrym i cichym OP'em, ale przy Upplandzie ktory
prezentuje juz wlasciwie nastepna generacje (np. silniki stirlinga)
wyglada dosc blado.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:12

Polecam zwłaszcza fragment o sonarach i reszcie elektroniki Kilo -
wygląda na to że są to systemy wystarczające na potrzeby
konwencjonalnego op.



Przepraszam, ale co to znaczy "wystarczajacy na potrzebny klasycznego OP"?
Tzn. ze juz zawsze bedzie wystarczajcy? No ludzie - przeciez sprzet sie
starzeje nie tylko zuzywajac sie, ale przez to ze coraz nowszy wchodzi do
uzycia...


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:11

no tak , bo obok niego jest juz KILO - M i od dzisiaj LADA

:-)



To lekko subiektywna ocena ;-P


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 15:13


| Polecam zwłaszcza fragment o sonarach i reszcie elektroniki Kilo -
| wygląda na to że są to systemy wystarczające na potrzeby
| konwencjonalnego op.

Przepraszam, ale co to znaczy "wystarczajacy na potrzebny klasycznego OP"?
Tzn. ze juz zawsze bedzie wystarczajcy? No ludzie - przeciez sprzet sie
starzeje nie tylko zuzywajac sie, ale przez to ze coraz nowszy wchodzi do
uzycia...



Tylko że w warunkach bałtyckich poprawa możliwości sonaru powyżej
pewnego poziomu już nic praktycznie nie da - i tak walczy się na krótki
dystans, z uwagi na trudne warunki akustyczne (płytko, termoklina,
zmiany zasolenia, duże szumy tła). To nie Atlantyk gdzie o wyniku walki
może decydować zasięg sonaru.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 15:24

Tylko że w warunkach bałtyckich poprawa możliwości sonaru powyżej
pewnego poziomu już nic praktycznie nie da - i tak walczy się na krótki
dystans, z uwagi na trudne warunki akustyczne (płytko, termoklina,
zmiany zasolenia, duże szumy tła). To nie Atlantyk gdzie o wyniku walki
może decydować zasięg sonaru.



Wiem o co Ci chodzi, bo u nas sa dosc specyficzne warunki (glebokosc,
zasolenie, nierowne termokliny itd) tym niemniej poprawa cos elektroniki
da.
I ma szanse dac. Nowe opoogramowanie, nowy komputer (to do analizowania) i
nowe czujniki (czulosc) maja szanse cos dac.
Nie beda to zmiany liczone w rzedach wielkosci, ale jednak beda.

A wlasnie to "cos" ma szanse byc tym czyms co przewazy o wyniku starcia.


ALE - 28 Paź 2004, 15:42

| Polecam zwłaszcza fragment o sonarach i reszcie elektroniki Kilo -
| wygląda na to że są to systemy wystarczające na potrzeby
| konwencjonalnego op.

Przepraszam, ale co to znaczy "wystarczajacy na potrzebny klasycznego OP"?
Tzn. ze juz zawsze bedzie wystarczajcy? No ludzie - przeciez sprzet sie
starzeje nie tylko zuzywajac sie, ale przez to ze coraz nowszy wchodzi do
uzycia...



OP to maszyna wojenna a nie gadżet dla pryszczatych nastolatków który ma
być cool albo się nie sprzeda. Pojęcia marketingowe go nie obowiązują.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 16:16

OP to maszyna wojenna a nie gadżet dla pryszczatych nastolatków który ma
być cool albo się nie sprzeda. Pojęcia marketingowe go nie obowiązują.



Ladnie powiedziane.

Czyli zeby zapewnic sobie przewage nad wroga  jednostka, konstrukcja musi
byc ciagle modernizowana, a nie stac w miejscu.


AdAm - 28 Paź 2004, 16:16

| brakuje jeszcze slowa - "nowoczesne" :-)

powiedz mi, jakie znaczenie ma nowoczesnosc na takim bajorze jak Baltyk ?



Chyba żartujesz? Nowoczesność ma znaczenie na każdego rodzaju obszarze
działań. Na poziomie taktycznym czyli pojedynku pomiędzy okrętami, czy
okrętem, a lotnictwem nie ma większego znaczenia czy walka toczy się na
morzu małym czy też wielkim. I tu i tu liczyć sie będa te same
charakterystyki okrętu. W ten sposób twierdzenie, że na mniejszy akwen
wystarczy coś dużo gorszego jeśli chodzi o możliwości bojowe (nie licząc
autonomiczności) niż na większy to absurd. Twoje twierdzeine jest
analogiczne do takiego, że do działań na obszarze wielkości np. województwa
wystarczy czołg kiepściejszy niż ten który byłby odpowiedni do podobnych
działań na dużo większych obszarach.

OP
tutaj jest tak mina - w jednej chwili dumnie plyniesz naprzod, a pozniej
plyniesz nogami do przodu. To nie atlantyk, gdzie ma sie pole manewru w
lewo, prawo w gore i na dol. Wystarczy dobra zaloga, kilka w miare dobrych
czujnikow, 6 torped i po sprawie. Nawet jesli z drugiej strony jest
rosyjskie Kilo.



Długości: Kilo ma 72,6m a Kobben 47,2. Różnica wynosi 25.4m. Twoim zdaniem
jest ona na tyle istotna, że na pełnym morzu o wielkości Bałtyku wyznacza
jakąś znaczącą różnicę w manewrowaniu okrętami?
Tak jeszcze dodam, wiesz ile grodzi wodoszczelnych ma Kobben? Odpowiedź = 0

http://www.polska-zbrojna.pl/drukuj.html?id_artykul=959
Fragment:
"Na "Dziku" było siedem przedziałów wodoszczelnych. - Jak jeden został
zatopiony, to nadal mieliśmy wykonywać zadanie bojowe - tłumaczy kpt.
Grzegorz Chomicz, w 1995 r. zaczynał jako nawigator na Foxtrotach, teraz
jest zastępcą dowódcy "Sępa".
Niektórym świadomość braku grodzi trochę przeszkadza. (- Teraz mamy tylko
jeden przedział...)."

AdAm


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 16:20

Dnia 2004-10-28 22:16,

| brakuje jeszcze slowa - "nowoczesne" :-)

| powiedz mi, jakie znaczenie ma nowoczesnosc na takim bajorze jak Baltyk ?

Chyba żartujesz? Nowoczesność ma znaczenie na każdego rodzaju obszarze
działań. Na poziomie taktycznym czyli pojedynku pomiędzy okrętami, czy
okrętem, a lotnictwem nie ma większego znaczenia czy walka toczy się na
morzu małym czy też wielkim.

Z tym że w warunkach bałtyckich nowoczesne wyposażenie elektroniczne ma
mniejsze znaczenie niż na wodach otwartych.

[cut]

Tak jeszcze dodam, wiesz ile grodzi wodoszczelnych ma Kobben? Odpowiedź = 0



I to jest bardzo poważna wada, byle drobne uszkodzenie choćby od torpedy
która wybuchła trafiając w dno (to się na płytkich wodach zdarza) i może
być niewesoło. A Kilo oprócz grodzi ma podwójny kadłub.


ALE - 28 Paź 2004, 16:43

| OP to maszyna wojenna a nie gadżet dla pryszczatych nastolatków który ma
| być cool albo się nie sprzeda. Pojęcia marketingowe go nie obowiązują.

Ladnie powiedziane.

Czyli zeby zapewnic sobie przewage nad wroga  jednostka, konstrukcja musi
byc ciagle modernizowana, a nie stac w miejscu.



Liczą się rzeczy istotne jak powłoka anechoiczna, podwójny kadłub,
skuteczne uzbrojenie, autonomiczność.
Ładnie urządzony wucet i ładne ekraniki w centrali to duperele.


Grzegorz Stokwisz - 28 Paź 2004, 17:00

Nawet jesli z drugiej strony jest
| rosyjskie Kilo.

szczerze mowiac ja wole byc w tym KILO anizeli w Kobbenie :-)



co to za roznica ? Wazne jest kto pierwszy strzeli. Czy nie uwazasz, ze
szanse w Baltyku rozkaladaja sie conajmniej 50/50 albo i wiecej na korzysc
Kobbenenow w zaleznosci od sytuacji taktycznej ? Mowa oczywiscie o strategii
obronnnej w mysl ktorej budowano te okrety...


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 17:06

Czy
nie uwazasz, ze

szanse w Baltyku rozkaladaja sie conajmniej 50/50 albo i wiecej na korzysc
Kobbenenow



nie z uwagi na konstrukcje i brak autonomicznosci


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 17:08

Dnia 2004-10-28 23:00,

| Nawet jesli z drugiej strony jest

| rosyjskie Kilo.

| szczerze mowiac ja wole byc w tym KILO anizeli w Kobbenie :-)

co to za roznica ? Wazne jest kto pierwszy strzeli. Czy nie uwazasz, ze
szanse w Baltyku rozkaladaja sie conajmniej 50/50 albo i wiecej na korzysc
Kobbenenow w zaleznosci od sytuacji taktycznej ? Mowa oczywiscie o strategii
obronnnej w mysl ktorej budowano te okrety...

No w tym problem że Kilo ma duże szanse na pierwszy strzał, IMO sporo
większe niż Kobben. Wykładzina bezechowa - Kobben jej nie ma. A to daje
bardzo dużo w zakresie wyciszenia. Poza tym Kilo wytrzyma dłużej pod
wodą bez ładowania akumulatorów - większe szanse ze nie zostanie
przyłapany z pracującym dieslem, który hałasuje dużo bardziej niż
elektryczne.


Grzegorz Stokwisz - 28 Paź 2004, 17:12

Chyba żartujesz? Nowoczesność ma znaczenie na każdego rodzaju obszarze
działań. Na poziomie taktycznym czyli pojedynku pomiędzy okrętami, czy
okrętem, a lotnictwem nie ma większego znaczenia czy walka toczy się na
morzu małym czy też wielkim.



Pod warunkiem, ze dopuszczamy na Baltyku sytuacje, ze okrety poluja na
siebie, zamiast siedziec po cichu i czekac na okazje.

 I tu i tu liczyć sie będa te same

charakterystyki okrętu. W ten sposób twierdzenie, że na mniejszy akwen
wystarczy coś dużo gorszego jeśli chodzi o możliwości bojowe (nie licząc
autonomiczności) niż na większy to absurd. Twoje twierdzeine jest
analogiczne do takiego, że do działań na obszarze wielkości np.
województwa
wystarczy czołg kiepściejszy niż ten który byłby odpowiedni do podobnych
działań na dużo większych obszarach.



twierdze tylko, ze czasem bycie mniejszym i mniej skomplikowanym moze byc
atutem. Przy okazji, o czym tu mowimy ? O morzu, ktore mozna obleciec w dwie
godziny. W przypadku dzialan morskich i ZOP na Baltyku dominujaca role i tak
bedzie mialo lotnictwo. Kto wygra w powietrzu, wygra na morzu i pod nim. Nie
jestesmy w stanie ograniczyc lotnictwa uderzeniowego i ZOP kazdego z
sasasiadow (oprocz Litwy ;) ) wiec gdybanie co kto moze mozna nazwac
dyskusja akademicka.

Smiem twierdzic, ze Kobben dobrze sie wpisuje w nasze potrzeby, takze
_ekonomiczne_. W tej chwili nie potrzebujemy wiekszych jednostek, bo nie
mamy ambicji wladania oceanami, a do zabezpieczenia dostepu do drog morskich
takie okrety nadaja sie jak kazde inne. W wypadku wojny z silniejszym
przeciwnikiem i tak beda jednorazowe. Taka jest prawda.

Długości: Kilo ma 72,6m a Kobben 47,2. Różnica wynosi 25.4m. Twoim zdaniem
jest ona na tyle istotna, że na pełnym morzu o wielkości Bałtyku wyznacza
jakąś znaczącą różnicę w manewrowaniu okrętami?
Tak jeszcze dodam, wiesz ile grodzi wodoszczelnych ma Kobben? Odpowiedź =
0



rzeczywiscie to jest wada. Ale w swietle przedstawionych argumentow istotna
tylko w wypadku, kiedy bedziemy porownywac nasze maluchy do "Kurska",
chociaz im zdaje sie spora liczba grodzi i podwojny kadlub rowniez niewle
pomogl.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 17:27

Ładnie urządzony wucet i ładne ekraniki w centrali to duperele.



Zescie sie czepili tych ekranikow :-
A i tak wanna jest bodajze na USS Missouri ;-)


Micha Buslik - 28 Paź 2004, 17:22

A i tak wanna jest bodajze na USS Missouri ;-)



ale basen na Tajfunie :-)


Mikolaj Machowski - 28 Paź 2004, 17:39


Widać że na wojnie z terroryzmem korzysta(skorzystały) kilka krajów m.in: Na
pewno właśnie Rosja,Indie, być może skorzysta Pakistan ale i może stacić ,no i
ostatnio moim zdaniem do tego klubu dołączy Libia.



Dodaj do tego Wenezuelę i pośrednio Kubę.

m.


Michal Grodecki - 28 Paź 2004, 17:40


| Ładnie urządzony wucet i ładne ekraniki w centrali to duperele.

Zescie sie czepili tych ekranikow :-
A i tak wanna jest bodajze na USS Missouri ;-)



Ale na "Błyskawicy" i "Gromie" między innymi wanna dowódcy została
zdjęta kiedy okazało się że mają za mały zapas stateczności na Morze
Północne i Północny Atlantyk. Anglicy chcieli zdjąć część uzbrojenia
(zdaje się po jednej wieży głównego kalibru) żeby obniżyć środek
ciężkości, nasi wykombinowali dużą ilość wysoko położonych drobiazgów (w
tym właśnie wannę) które po zdjęciu dały taki sam efekt poprawy
stateczności. Oczywiście został też ścięty kołpak komina.


Adam 'Adak' K pi ski - 28 Paź 2004, 17:49

ale basen na Tajfunie :-)



Wiesz - widzialem program na discovery - basenem to tego nie nazwe, ale
zatopiona lazienka juz tak ;-)


PAweł - 29 Paź 2004, 13:22



| Jesli tak dbaja o wnetrze, to nie bardzo wierze, zeby kadlub byl w o
| wiele lepszym stanie.

Tia... W Czechosłowacji w 68-ym nasi smarowali opony pastą do butów
żeby lepiej wozy wyglądały, wozy picowali itp. A Rosjanie nie - wozy
brudne, błotniki powyginane, nikt się tym nie przejmował. I niestety
rosyjskie
wozy szły naprzód a nasze awarii miały od cholery.



Czyżbyś chciał udowodnić , że powiedzenie " częste mycie skraca życie"
odnosi sie też do sprzętu wojskowego:),- ryzykowna teza.


Antey - 29 Paź 2004, 12:17

rzeczywiscie to jest wada



Jedyna przewaga Kobbenów nad Orłem polega na tym, że Orzeł jest jeden
- i trudno mu być w więcej niż jednym miejscu naraz. Osobiście uważam,
że ich przejęcie (w przeciwieństwie do OHP) było bardzo dobrym ruchem
- mimo że ich przydatność w czasie realnej walki jest mocno dyskusyjna.

Ale w swietle przedstawionych argumentow istotna
tylko w wypadku, kiedy bedziemy porownywac nasze maluchy do "Kurska",
chociaz im zdaje sie spora liczba grodzi i podwojny kadlub rowniez niewle
pomogl.



Weź zdetonuj 2t MW w dowolnym OP i zobacz jak zareaguje.....


Grzegorz Stokwisz - 29 Paź 2004, 16:41

| rzeczywiscie to jest wada

Jedyna przewaga Kobbenów nad Orłem polega na tym, że Orzeł jest jeden
- i trudno mu być w więcej niż jednym miejscu naraz. Osobiście uważam,
że ich przejęcie (w przeciwieństwie do OHP) było bardzo dobrym ruchem
- mimo że ich przydatność w czasie realnej walki jest mocno dyskusyjna.



ich zaleta jest ilosc - zagdzam sie. Ich zaleta jest rowniez to, ze w
przeciwienstwie do Foxtrotow plywaja i sa za darmo.

| Ale w swietle przedstawionych argumentow istotna
| tylko w wypadku, kiedy bedziemy porownywac nasze maluchy do "Kurska",
| chociaz im zdaje sie spora liczba grodzi i podwojny kadlub rowniez
| niewiele
| pomogl.

Weź zdetonuj 2t MW w dowolnym OP i zobacz jak zareaguje.....

--



grodzie zareagowaly prawidlowo - czesc zalogi przezyla i czekala na
ratunek - reszta to historia nieudanej akcji ratunkowej. Zreszta co tu
pisac - OP dostaje torpede zwykle w naped a nie kadlub. Tam chyba grubosc
kadluba jest mniejsza.


Michal Grodecki - 29 Paź 2004, 16:48


 Zreszta co tu
pisac - OP dostaje torpede zwykle w naped a nie kadlub. Tam chyba grubosc
kadluba jest mniejsza.



Co gorsza czułym miejscem są dławiki wałów napędowych. To jest
najdelikatniejsze miejsce każdego okrętu podwodnego.


Rudy 102 jako lodz podwodna
Atomowa Lodz Podwodna jako Elektrownia ????
Nowy cenzor punkty zbiera
Kolejne problemy ekonomiczne Rosji
Nowy Zwierzchnik Sił Zbrojnych
OT W Rosji jak za Stalina
basen na okręcie podwodnym???
Co mozna kupic w Rosji?
Legenda T-72 ...
Dzik w Super Expressie
Rosyjskie okręty zatopiły chiński frachtowiec
A w Dzienniku Polskim napisali:
Irak zaczyna przypominać Wietnam
Zmiany w prawie dotyczącym posiadania broni ?
Głupie porównania. Było: Karabinek AKM vs. 300 naboi
Archiwum wątków z for dyskusyjnych : Indeks
Linki,